Adeje kojarzy się głównie z kurortami rozlanymi nad oceanem, ale historyczny rdzeń gminy leży wyżej, około trzysta metrów nad morzem. Od plaż El Duque i Fañabé dzieli go ponad cztery kilometry drogi pod górę, którą da się pokonać pieszo z Costa Adeje. Na tej wysokości zaczyna się inne południe Teneryfy, bardziej mieszkalne i mocniej oparte o górskie tło.
Nad zabudową stoi masyw Adeje, liczący ponad jedenaście milionów lat i zbudowany z najstarszych skał na całej wyspie. Jego znakiem rozpoznawczym jest Roque del Conde, płaska jak stół skała o wysokości 1001 metrów, widoczna z całego południowego wybrzeża. Dawniej chronił się na niej mencey, guanczański władca tej części wyspy.

Wszystko przy jednej ulicy
Stare Adeje mieści się na jednym odcinku. Calle Grande ma niespełna czterysta metrów i schodzi od Plaza de España ku dzielnicy La Postura. Przy niej albo tuż za jej wylotem stoi wszystko, co w miasteczku najstarsze. Deptaka z tej ulicy nie zrobiono. Auta parkują pod domami z drewnianymi balkonami, a stoliki barów wychodzą wprost na chodnik.
Pod pierwszym numerem, pięćdziesiąt metrów od placu, stoi ratusz. Żółty gmach Ayuntamiento de Adeje ma arkadowe okna i kamienną balustradę. Sąsiaduje z bielonym Ex-Convento de San Francisco, dawnym klasztorem wpisanym na listę zabytków osobno od kościoła.

Trzydzieści metrów dalej, po drugiej stronie placu, stoi kościół Santa Úrsula. Dzisiejsza świątynia wyrosła z pustelni, którą Pedro de Ponte rozbudował w XVI wieku. Rangę parafii dostała w 1530 roku, a w następnym stuleciu dobudowano jej drugą nawę od południa. Z zewnątrz najłatwiej zapamiętać bielone ściany przecięte ciemnym kamieniem wulkanicznym w narożach i obramieniach oraz dzwonnicę w formie ażurowej ściany, a nie wieży.

Niecałe dwieście metrów za górnym końcem ulicy leży Casa Fuerte de Adeje i to przy niej historia skupia się najmocniej. Zgodę na fortyfikację ród Ponte dostał w 1555 roku, budowę zaczął rok później. Przez trzy kolejne stulecia był to ośrodek władzy nad całym południem wyspy, a warownia miała bronić przed napadami piratów od strony morza.
W 1902 roku pożar zniszczył niemal cały budynek i do dziś w ruinie stoją dawny pałac, cukrownia oraz wielka kuchnia. Odbudowano południowo-wschodnią część wraz z wieżą, w której trzymano działa i proch.

Codzienne Adeje nie mieści się na placu
Poza tym odcinkiem gmina rozkłada się szeroko. Pół kilometra na południe, w dzielnicy La Postura, leży Plaza de Venezuela, plac z ławkami w cieniu rozłożystych drzew i bugenwilli. Tuż za nim ciągnie się Parque de Pedro Zerolo.

Niecały kilometr na zachód zaczyna się Los Olivos. Przy tamtejszym rondzie stoi Cafetería-Churrería Juventud, która churros z czekoladą reklamuje malowidłem na całej ścianie.

Sama dzielnica pokazuje, że kanaryjski wzór nie skończył się na starym mieście. Nowsze domy powtarzają ciepłe kolory elewacji, arkady i balkony. Miejscowy kościół San José de Los Olivos poszedł w drugą stronę. Poświęcono go w 2010 roku według projektu dominikanina Francisca Coello de Portugal. Bryłę obłożoną jasnym kamieniem domyka dwudziestometrowy mur z dzwonnicą i krzyżem, a przed wejściem rozciąga się szeroki plac otwarty na góry.
Najdalej na południe, w dzielnicy El Galeón, działa Galeón Outlet, centrum handlowe przy Avenida de los Vientos. W grudniu na jego dziedzińcu staje świetlna choinka i dekoracje świąteczne.

Woda, na której stanęło miasto
Powyżej zabudowy, przy Calle de los Molinos, zaczyna się szlak w Barranco del Infierno. To jeden z nielicznych wąwozów południa, w którym woda utrzymuje się przez cały rok. W jego głębi spada wodospad o wysokości około dwustu metrów, uchodzący za najwyższy na Teneryfie. Na szlak wchodzi się wyłącznie po wcześniejszej rezerwacji, a liczba miejsc na każdy dzień jest ograniczona.
Nazwa ulicy nie wzięła się znikąd. Woda sprowadzana z wąwozu kanałem od około 1550 roku napędzała cukrownię i cztery młyny wodne, w których mielono gofio, czyli prażoną mąkę zbożową. Na niej stała cała dawna gospodarka Adeje, a jeden z młynów pracował jeszcze w latach pięćdziesiątych XX wieku.

Stare Adeje mieści się na niespełna czterystu metrach jednej ulicy. To codzienne rozlało się daleko poza nią, na La Posturę, Los Olivos i El Galeón, i dziś zajmuje w mieście zdecydowanie więcej miejsca.
Nowsza relacja z 2024 roku, o samym wąwozie oglądanym z centrum miasteczka - Barranco del Infierno w centrum Adeje.










