Mgła, w której powstały zdjęcia z grzbietu Anagi, nie jest tu złą pogodą, tylko warunkiem istnienia lasu. Las laurowy, relikt trzeciorzędu, rośnie w tym masywie na wysokości od około 600 do 1200 metrów i wyczesuje wilgoć z pasatowych chmur - dorosłe drzewo potrafi w ten sposób zebrać do 500 litrów wody na dobę. Z tej wody biorą się omszałe pnie wokół Cruz del Carmen i zielone ściany przekopu Túnel de las hadas.
Kilkaset metrów niżej ten sam masyw wygląda zupełnie inaczej. Anaga nie ma świeżej lawy, jej krajobraz od milionów lat rzeźbi erozja, która wycięła głębokie wąwozy schodzące do oceanu. U ich wylotów i na zboczach leżą wioski: Taganana z tarasami pod ostrymi graniami, Chamorga, Igueste de San Andrés i osada Roque Bermejo nad czarną plażą, na którą da się dojść tylko pieszo.
Zdjęcia pochodzą z wizyt w latach 2022-2026. O tym, jak las i wioski składają się na jeden masyw, chroniony od 1994 roku jako park wiejski, a od 2015 roku jako rezerwat biosfery UNESCO, opowiada artykuł o Anadze.