Poznaj TeneryfęPoznaj Teneryfę
Poznaj TeneryfęPoznaj Teneryfę
  • Główna
  • Przewodnik
  • Blog
  • Znajdź
  • Galerie
  • Pogoda
Poznaj TeneryfęPoznaj Teneryfę
  • Główna
  • Przewodnik
  • Blog
  • Znajdź
  • Galerie
  • Pogoda
San Juan de la Rambla - stary kościół i basen w skale
Atrakcje

San Juan de la Rambla - stary kościół i basen w skale

  • 26 kwietnia 2026
  • 6 minut czytania
Ładowanie mapy...
Ładowanie mapy...

W 1970 roku grupa mieszkańców San Juan de la Rambla pod wodzą Manuela Borgesa uznała, że naturalny basen pod ich miasteczkiem jest za mały. Pieniądze próbowali zebrać na wiejskiej zabawie, ale ta okazała się klapą i uratowała ich dopiero loteria z samochodem do wygrania. Kupili dynamit oraz olej napędowy, wynajęli dwóch robotników i rozsadzili skałę u stóp klifu. Roboty przy samym basenie i przy zejściu do niego ciągnęły się blisko dwa lata. Pół wieku później hiszpańskie media ogólnokrajowe nazwały Charco de la Laja najlepszym naturalnym basenem w kraju.

Ta historia sporo mówi o miasteczku. San Juan de la Rambla leży na północnym wybrzeżu Teneryfy, między La Guanchą a Los Realejos, i cała gmina liczy około pięciu tysięcy mieszkańców. Stare miasto od 1993 roku jest chronione w całości jako zespół zabytkowy.

Gmina zajmuje niecałe 21 km², ale rozciąga się wąskim pasem w głąb wyspy i sięga aż po Risco de la Fortaleza na wysokości 2163 m n.p.m. Wybrzeże jest tu urwiste, a stare miasto ściśnięte kilkadziesiąt metrów nad wodą, między krawędzią klifu a stokiem, po którym wspinają się tarasy uprawne. Co ciekawe, urząd gminy nie stoi w tej najładniejszej części, tylko w sąsiedniej, większej dzielnicy San José.

Kościół, któremu wiatr zerwał dach

Za założyciela osady uchodzi portugalski osadnik Martín Rodríguez, który około 1530 roku postawił tu kaplicę. W 1542 roku biskup zezwolił na udzielanie w niej sakramentów, a od 1558 roku świątynia działała już jako parafia. W następnym stuleciu dobudowano drugą nawę, nazwaną od ołtarza Matki Bożej z Candelarii.

Najgorszy dzień w dziejach kościoła przyszedł w 1722 roku. Sztorm zerwał dach, a woda podmyła fundamenty. Odbudowa zajęła cztery lata. Efektem kolejnych przeróbek jest budowla o dwóch nawach, z fasadą rozciętą dwoma kamiennymi łukami i kamienną wieżą zegarową.

Kościół San Juan Bautista w remoncie

Stan na kwiecień 2026: kościół był w remoncie, fasadę odgradzały metalowe barierki i taśma ostrzegawcza, a na ścianie wisiał baner z informacją o restauracji świątyni. Przed wyjazdem warto sprawdzić, czy wnętrze jest już dostępne.

Plac przy kościele nosi imię Rosario Oramas, dziewiętnastowiecznej mieszkanki miasteczka. Sporą część majątku wydała na dobroczynność i na kościół, a razem z bratem, tutejszym proboszczem, opłaciła instrumenty, z których wyrosła miejscowa orkiestra. Wokół placu stoją kamienice dawnych rodzin, a największa zajmuje cały kwartał i ma drewniany balkon zamknięty ażurową kratownicą. Stoi tu również drewniany krzyż, jeden z kilku w miasteczku. Takie krzyże są stałym elementem kanaryjskiej ulicy. Raz do roku wychodzą na pierwszy plan, 3 maja, gdy podczas Fiestas de la Cruz przystraja się je kwiatami.

Kamienica z drewnianym balkonem przy placu

Takich domów jest tu więcej. Gminny spis zabytków wymienia dziewięć dawnych rezydencji, a nazwiska tutejszych rodzin wróciły potem na tabliczki z nazwami ulic, jak Oramas, Díaz-Llanos czy Ruiz Cedrés. Jedna z okazalszych stoi przy drodze wychodzącej z centrum na zachód, z dwiema kondygnacjami drewnianych balkonów i bramą, w której wycięto rozety w kształcie gwiazd.

Dom z dwoma drewnianymi balkonami kanaryjskimi

Ulica nazwana od banku, który liczył w zbożu

Jedna z brukowanych uliczek starego miasta nazywa się Calle la Alhóndiga. Nazwa upamiętnia instytucję, którą gmina opisuje jako bank, tyle że rozliczający się w zbożu. Alhóndiga pożyczała i sprzedawała ziarno rolnikom w chudych miesiącach, a ci oddawali je później z nadwyżką. Zarządzała nią rada złożona z burmistrza i dwóch zarządców wybieranych przez mieszkańców.

W tym samym budynku mieściła się sala obrad, rzeźnia i miejscowe więzienie. Własnego archiwum instytucja nie zostawiła, bo zabrała je powódź z 1826 roku. Kiedy w XIX wieku opłata za pożyczone ziarno wzrosła dwukrotnie, mieszkańcy zaczęli domagać się rozwiązania alhóndigi. Swoją funkcję przestała pełnić w następnym stuleciu.

Same uliczki są dziś głównym powodem, dla którego przyjeżdża się do centrum. Wąskie, wyłożone kocimi łbami, miejscami zarośnięte trawą, wspinają się od placu ku stokowi.

Zejście nad wodę

Od centrum do oceanu jest kilka minut marszu w dół. Pod klifem leży kamienista Playa de los Roques, nazwana od skał sterczących z wody tuż przy brzegu. Największą z nich mapy podpisują jako Roque Grande. To nie jest plaża do plażowania. Fale rozbijają się tu o szare i czarne otoczaki przez cały rok, a północna Teneryfa rzadko bywa spokojna.

Playa de los Roques i skalna wysepka

Wzdłuż brzegu ciągnie się pas ciemnej lawy pociętej zatoczkami, bez skrawka piasku i bez portu. Miasteczko wyrosło więc nie z rybołówstwa, tylko z tarasów nad urwiskiem. Wino z odmiany malvasía robiono tu już w XVII wieku, a banany doszły do tego znacznie później. Jedno i drugie gmina wymienia dziś wśród powodów, dla których dostała kiedyś tytuł villa. Z zachodniego krańca starego miasta widać cały ten układ naraz. Zabudowa kończy się na krawędzi klifu, a pod nią nie ma już nic poza skałą i wodą.

Panorama klifowego wybrzeża i miasteczka

Basen, na który zrzuciła się wieś

Do Charco de la Laja schodzi się od Calle los Sabandeños, jednej z ruchliwszych ulic miasteczka, która kończy się nagle nad urwiskiem. Ostatni odcinek prowadzi brukowaną promenadą z murkami i barierkami, wciśniętą między klif a ocean. Przy niej stoi tablica z opisem basenu, a wyżej odchodzi uliczka nazwana wprost od tego, co widać z jej końca, Calle Mirador del Charco.

Kamienna promenada nad brzegiem oceanu

Schody, którymi wchodzi się do wody, powstały zaraz po wysadzeniu skały. Były równie ważne jak sam basen, bo dopiero one sprawiły, że ktokolwiek zaczął tu regularnie przychodzić. Później instytucja zarządzająca wybrzeżem obłożyła je kamieniem.

Historia basenu ma jeszcze jeden rozdział. Przez lata jeden z mieszkańców, Rafael Hernández zwany Fafe, zatykał sosnowymi pniakami szczelinę pozostałą po detonacji, przez którą uciekała woda. We wrześniową niedzielę 2002 roku zalał ją cementem z pomocą dwóch młodych ludzi z miasteczka, a w zaprawie zostawili datę i swoje nazwiska.

Schody do naturalnego basenu Charco de la Laja

Stan na lipiec 2026: przez sezon letni, od lipca do września, gmina wystawia tu dyżur ratowniczy w godzinach od 11 do 19. Poza tymi miesiącami nie ma nad basenem nikogo.

Sto lat tytułu i ławka z kodem QR

17 sierpnia 1925 roku król Alfons XIII nadał miejscowości tytuł villa, honorowe wyróżnienie przyznawane zasłużonym gminom. Trzy dni później ogłoszono to w madryckim dzienniku urzędowym, a w uzasadnieniu wskazano rosnący rozwój rolnictwa i wierność monarchii. Od tamtej pory pełna nazwa brzmi Villa de San Juan de la Rambla i tak właśnie podpisuje się dziś urząd gminy.

Stulecie gmina świętowała w 2025 roku, ale przygotowania rozłożyła aż na pięć lat, pod hasłem „Cinco para el 25”, czyli pięć lat do 2025. Każdy rok dostał osobny temat, od morskiego charakteru miasteczka i rolnictwa, przez wielokulturowość i charakter samych mieszkańców, po tytuł villa.

Ślady tych obchodów widać w miasteczku do dziś. Do drewnianej ławki pod obwieszoną doniczkami pergolą przybito tabliczkę z kodem QR i podpisem „Rincones de Lectura”, czyli kąciki czytelnicze. Poniżej odbito logo stulecia i hasło, którym gmina się przedstawia. Brzmi ono „Villa de Luz y Serenidad”, miasteczko światła i spokoju.

Ławka pod pergolą z doniczkami

Górne uliczki są skromniejsze niż okolice placu, choć i tu trafia się okazała siedziba. Przy Calle Antonio Oramas stoi siedemnastowieczna Casa de los Hernández. Tablica przy wejściu każe zwrócić uwagę na frontowe drzwi z rzeźbionymi płycinami i twierdzi, że drugich takich w miasteczku nie ma.

To jednak te uliczki najlepiej pokazują, że stare miasto nie zamieniło się w skansen. Ludzie tu mieszkają, więc do ścian przymocowano ceramiczne doniczki z kwiatami, a fasady obwieszono malowanymi talerzami. Co kilka domów ktoś wyłamuje się z powszechnej bieli i maluje ściany na pomarańczowo albo czerwono. Narożniki z surowego kamienia wulkanicznego zostają wtedy nietknięte i tym mocniej rzucają się w oczy.

Pralnia, most i domy bez lokatorów

Przy schodkach schodzących z uliczki stoi dawna publiczna pralnia, podpisana nad wejściem „El Chorro Viejo”. Pod dachówką, na filarach z surowego kamienia wulkanicznego, ciągnie się długie kamienne koryto, a nad nim rząd krótkich metalowych wylewek odchodzących od wspólnej rury. Tu przychodziło się prać, zanim woda pojawiła się w domach. Dziś nikt już z niej nie korzysta, ale nikt jej też nie usunął, a na stopniach ustawiono doniczki.

Dawna pralnia El Chorro Viejo

Wschodni kraniec starego miasta zamyka wąwóz. Nad nim, tuż obok nowej betonowej przeprawy, przetrwał stary kamienny mostek, dziś zarośnięty i nieużywany. Za mostem zaczyna się Calle Temístocles Díaz-Llanos, a przy niej stoi Casa de los Delgado Oramas, zaczęta w 1766 roku. Ta sama powódź, która zabrała archiwum alhóndigi, uszkodziła dom tak mocno, że ówczesny właściciel odbudowywał go częściami. Na dachu przetrwał odkryty taras widokowy z balustradą z krzyżujących się listew, a wchodzi się na niego zewnętrznymi drewnianymi schodami. Dziś budynek jest w opłakanym stanie.

Stary most i zaniedbane domy

To najbardziej dwuznaczny widok w miasteczku. Odrestaurowane centrum kończy się kilkadziesiąt metrów dalej, a tutaj z okazałych domów zostały wyblakłe ściany, dachówka z zaciekami i drewniany balkon, który jeszcze się trzyma.

Informacje praktyczne

San Juan de la Rambla leży przy TF-5, niecałe 50 km od Santa Cruz i 10 km od Icod de los Vinos. Autostrada kończy się jednak wcześniej, w Los Realejos, więc ostatni odcinek pokonuje się zwykłą szosą. Zjazd z niej prowadzi wprost do starego miasta. Bezpłatny parking jest przy zachodnim krańcu centrum, w okolicy zejścia ku Charco de la Laja, ale w weekendy miejsc bywa mało. Autobusy TITSA zatrzymują się przy TF-5, na przystanku „San Juan de la Rambla”. Kursują tędy między innymi linie 106, 108, 325, 363 i 606, a od przystanku trzeba jeszcze zejść w dół do starego miasta. Rozkłady zmieniają się co sezon, więc przed wyjazdem lepiej sprawdzić je na titsa.com.

Na zwiedzanie samego centrum wystarczy godzina, ale kąpiel w Charco de la Laja wydłuża wizytę o dobre pół dnia. Północ Teneryfy bywa chmurna i wietrzna nawet wtedy, gdy południe smaży się w słońcu, więc kurtka w plecaku nie zaszkodzi.

Miasteczko dobrze łączy się z sąsiednimi celami. Na wschodnim krańcu gminy zaczyna się nadmorski Sendero Las Aguas, a dalej w tę samą stronę leży Rambla de Castro. W drugą stronę, kilkanaście minut jazdy na zachód, czeka Icod de los Vinos ze smoczym drzewem.

W San Juan de la Rambla nie ma muzeum, biletu ani kolejki do kasy. Jest za to miasteczko, które kiedyś prowadziło własny bank zbożowy z więzieniem na zapleczu, a pół wieku temu złożyło się na dynamit, żeby mieć gdzie popływać.

Redakcja „Poznaj Teneryfę” · Jak powstają nasze teksty

oceanmiasto2026północ

Galeria

Niedaleko stąd

Atrakcje
 1 km.

Santa Catalina - tu zaczęła się La Guancha

  • 1 maja 2026
  • 3 minuty czytania
Santa Catalina - tu zaczęła się La Guancha
Trasy
 1 km.

Sendero Las Aguas

  • 19 kwietnia 2026
  • 4 minuty czytania
Sendero Las Aguas
Trasy
 1 km.

Santa Catalina - Charco del Viento - Santa Catalina

  • 1 maja 2026
  • 3 minuty czytania
Santa Catalina - Charco del Viento - Santa Catalina
Atrakcje
 2.5 km.

Charco del Viento

  • 26 kwietnia 2026
  • 2 minuty czytania
Charco del Viento

W obiektywie

  • Santa Cruz de Tenerife

    Santa Cruz de Tenerife

  • El Médano

    El Médano

  • Karnawał Santa Cruz 2024

    Karnawał Santa Cruz 2024

  • Punta de Teno

    Punta de Teno

  • Wioska i wąwóz Masca

    Wioska i wąwóz Masca

  • Mariposario del Drago

    Mariposario del Drago

Atrakcje

  • Volcano Teide
  • Barranco de Masca
  • Barranco del Infierno
  • Jungle Park
  • Loro Parque
  • Monkey Park
  • Siam Park
  • Aqualand
  • Palmetum
  • Jardin Botánico
  • Parque Rural de Anaga
  • Parque Etnográfico Pirámides de Güímar
  • La Casa De Los Balcones
  • Mariposario del Drago
  • Medieval Castle San Miguel Tenerife

Web & Social

  • Tenerife ON
  • Turismo de Tenerife
  • Portal informacyjny Wysp Kanaryjskich
  • Sieben Inseln
  • Teneryfiarze
  • Na Kanarach.pl
  • Zamieszkali
  • Robert Makłowicz
  • Wałkowanie Świata
  • Johny Locksmith Life
  • Jak u siebie
  • FB: Teneryfiarze. Polacy Na Teneryfie
  • FB: Teneryfa po polsku
  • FB: Teneryfa dla każdego
  • FB: Polacy na Teneryfie

Komunikacja i wycieczki

  • Komunikacja zbiorowa - Titsa
  • Promy Fred Olsen
  • Promy Armas
  • Loty Binter
  • Loty Canaryfly
  • Activ Canarias
  • Atrakcyjna Teneryfa

Jedzenie

  • El Cabo Coffe & Bar (Santa Cruz de Tenerife)
  • Cafetería-Churrería Juventud (Adeje)
  • Restaurante Xanadú (Arona)
  • Bar Abreu (Erjos)
  • Roys Pizza and Indian Tandoori (Costa Adeje)
  • Gocharepa (Adeje)
  • Cafetería Los Andaluces 2 (La Orotava)
  • Habibi (Los Cristianos)
  • La Hala (La Laguna)

Lifestyle

  • Media Markt (Adeje i Santa Cruz de Tenerife)
  • Conforama (Las Chafiras)
  • JYSK (Adeje)
  • Leroy Merlin (Adeje)
  • Worten (Adeje)
  • IKEA (Las Chafiras)
  • Nivaria Center (Santa Cruz de Tenerife)
  • X-Sur (Costa Adeje)
  • Galeón Outlet (Adeje)
  • San Eugenio Shopping Centre (Costa Adeje)
  • Agata's Real Estate
  • Idealista

Kamery

  • Playa La Pinta (Costa Adeje)
  • Playa de Fanabe (Costa Adeje)
  • Playa del Duque (Costa Adeje)
  • Playa de Troya - Las Américas
  • Playa de Los Cristianos
  • Bahía de Los Cristianos
  • Los Gigantes
  • Playa San Telmo (Puerto de la Cruz)
  • Plaza de España (Santa Cruz de Tenerife)
  • Playa de Las Teresitas (San Andrés)
Poznaj TeneryfęPoznaj Teneryfę

Kontakt

  • O nas
  • Kontakt
  • Współpraca
  • Polityka prywatności
  • Ustawienia cookie

All Rights Reserved © 2026