Barranco Hondo to dzielnica gminy Candelaria, rozłożona na wschodnim zboczu wyspy, między autostradą TF-1 a grzbietem Cordillera Dorsal. Stąd wyrusza pętla, która brukowanym Camino de la Vegueta wspina się wzdłuż wąwozu ku osadom Machado i Las Barreras w sąsiedniej gminie El Rosario, a następnie schodzi z powrotem dawną drogą do Candelarii. Trasa pokrywa się z lokalnym szlakiem SL-TF 301 (Circular Camino Las Barreras), choć przebyta wersja jest dłuższa od oznakowanego oryginału. Zamiast około 6,5 km liczy ponad 9 km. Różnica nie bierze się z wyższego podejścia, lecz z tego, że pętla zaczyna się i kończy niżej, w dolnej części Barranco Hondo, w okolicy Calle Llano de la Rosa. Na tym dystansie krajobraz zmienia się od wiejskiej zabudowy, przez tarasy z agawami i wilczomleczami, po otwarte zbocza z widokiem na ocean i masyw Anaga. Na początku lutego dochodzi do tego jeszcze jeden akcent, czyli pierwsze kwitnące migdałowce.
Początek trasy w Barranco Hondo
Wędrówka zaczyna się w dolnej części Barranco Hondo, w okolicy Calle Llano de la Rosa, wśród wąskich uliczek. Zabudowę tworzą tu typowe kanaryjskie domy z bielonymi ścianami i ciemnym, bazaltowym wykończeniem narożników oraz cokołów. Czarny kamień wulkaniczny kontrastuje z gładką, jasną elewacją i nadaje całej okolicy charakterystyczny rytm.

Nieco wyżej, już na podejściu, leży plac przy kościele św. Józefa (hiszp. Iglesia de San José). Świątynia wyrosła z dziewiętnastowiecznej kaplicy ukończonej w 1860 roku, a w 1943 roku podniesiono ją do rangi parafii. Przy wejściu na plac ustawiono donice z przystrzyżonymi figowcami i drzewkami oliwnymi, a w głębi nad dachami góruje biała wieża z zegarem. To dobry punkt orientacyjny, bo tuż obok stoi drogowskaz lokalnego szlaku.

W górę Camino de la Vegueta
Za ostatnimi domami droga zamienia się w brukowaną ścieżkę i wyraźnie się podnosi. Zbocza pokrywa zieleń, bo po deszczowej zimie stoki obrastają trawą i niskimi krzewami, między którymi widać dawne tarasy uprawne i rozproszone gospodarstwa. W górze, na tle nieba, rysuje się zielony pagórek z masztem przekaźnika, jeden ze stałych punktów orientacyjnych tej części trasy.

Im wyżej, tym szerzej otwiera się widok ku wybrzeżu. Wzdłuż ścieżki pojawiają się kanaryjskie wilczomlecze o kandelabrowym pokroju, rosnące w suchych, nasłonecznionych miejscach. Za nimi, w dole, ciągnie się pas zabudowy schodzącej ku oceanowi.

Machado i jego ermita
W górnej części podejścia trasa dociera do Machado, niewielkiej osady należącej już do gminy El Rosario. Przy placu stoi pobielona ermita Matki Bożej Różańcowej (hiszp. Ermita de Nuestra Señora del Rosario). Świątynia powstała przy dawnej drodze z La Laguny do Candelarii i służyła jako schronienie dla pielgrzymów przenoszących figurę Matki Bożej. To od jej patronki bierze nazwę cała gmina El Rosario, a sama kaplica jest wpisana na listę dóbr kultury (hiszp. Bien de Interés Cultural).

Powyżej osady ścieżka wychodzi na otwarte, łagodnie pofalowane zbocza. Wiosną pokrywa je soczysta zieleń, a wzrok biegnie daleko, ponad pasem zabudowy i oceanem, aż po odległy zarys masywu Anaga na północy. Czerwona, wulkaniczna ziemia przy ścieżce kontrastuje z trawą i błękitem nieba.

Ku Las Barreras
Wyżej krajobraz staje się bardziej górski. Ścieżka wspina się wśród niskich krzewów i pojedynczych agaw, a na grzbietach pojawiają się samotne sosny kanaryjskie. Czerwonawe, kamieniste podłoże zdradza wulkaniczne pochodzenie całego stoku.

Najwyższe partie trasy prowadzą szerokim, trawiastym grzbietem. Przy drodze stoi drewniany słupek z oznaczeniem szlaku lokalnego. Zielono-białe pasy to znak, że trasa należy do sieci krótkich, oznakowanych ścieżek wokół Las Lagunetas, w lesistej, górnej części gminy El Rosario. W oddali widać rozproszone domy i tarasy osady Las Barreras.

Las Barreras i kwitnące migdałowce
W okolicy Las Barreras, w najwyższym punkcie pętli, wśród tarasów i kamiennych murków rosną migdałowce. Na początku lutego część z nich stoi już w pełnym rozkwicie, a gałęzie obsypane są biało-różowymi kwiatami, które pojawiają się jeszcze przed liśćmi. To pierwszy znak, że na Teneryfie zaczyna się sezon kwitnienia.

Z bliska widać, jak gęsto obsypane są gałęzie, a kwiaty mają delikatne, biało-różowe płatki i ciemniejsze, różowe środki. To jeden z najładniejszych akcentów całej trasy.
Migdałowce sprowadzono na wyspę przed wiekami i przyjęły się szczególnie dobrze w wyższych, chłodniejszych partiach. Najbardziej znane gaje rosną na zachodzie, wokół Santiago del Teide, gdzie ich kwitnienie obchodzone jest jako lokalne święto. Pojedyncze drzewa nad Las Barreras to tylko zapowiedź tego widowiska, więc po pełnię warto wybrać się na dedykowany Szlak kwitnących migdałowców, opisany też w osobnym wpisie sprzed roku. Sezon trwa zwykle od końca stycznia do początku marca, a kulminacja przypada w lutym, więc z wyprawą na pełnię kwitnienia nie warto zwlekać.
Powrót dawną drogą do Candelarii
Z górnej części pętli trasa zaczyna opadać. Zejście prowadzi przez zbocza gęsto porośnięte kardonami, między którymi raz po raz odsłania się pas oceanu i zabudowa w dole. Po wilgotnej zimie cała okolica jest wyjątkowo zielona.

Niżej ścieżka biegnie wzdłuż suchych murków z kamienia, które niegdyś dzieliły tarasy uprawne. Wśród kamieni rosną agawy i kępy kwitnących na fioletowo krzewów, a droga schodzi coraz bliżej zabudowy.

Bliżej wioski przy drodze stoi kilka starych, zardzewiałych wywrotek wypełnionych kamieniami, a kawałek dalej w bruk wtopione są jeszcze wąskie szyny biegnące do niewielkiego budynku wbudowanego w zbocze. To pozostałość po galerii wodnej, charakterystycznym dla Teneryfy sposobie pozyskiwania wody. W głąb stoku drążono poziomy tunel, a skalny urobek wywożono na zewnątrz właśnie takimi wywrotkami po szynach. Dziś stoją przy szlaku jako pamiątka po tej pracy.
Ostatni odcinek wraca w uliczki Barranco Hondo. Wśród bielonych domów trafiają się prawdziwe perełki, jak ta fasada w intensywnym błękicie i pomarańczu, z rzeźbionymi drewnianymi drzwiami i narożnikami obłożonymi płaskim kamieniem. To dobre zwieńczenie pętli, która zaczyna się i kończy w tej samej wsi.

Informacje praktyczne
Przygotowanie do wędrówki:
- Zalecane jest obuwie trekkingowe z dobrą przyczepnością, bo na kamienistych odcinkach podłoże bywa luźne i śliskie
- Spora część trasy biegnie odsłoniętym stokiem, więc warto zabrać nakrycie głowy i ochronę przeciwsłoneczną
- Należy mieć ze sobą minimum 1,5 l wody na osobę oraz przekąski
- Na grzbiecie bywa wietrznie, więc przydaje się lekka wiatrówka
Dojazd: Barranco Hondo leży w gminie Candelaria, tuż przy autostradzie TF-1. Najprościej dojechać samochodem, zjeżdżając na wysokości dzielnicy i parkując w pobliżu placu z kościołem św. Józefa. Do Barranco Hondo kursują też autobusy TITSA z Santa Cruz i Candelarii.
Najlepszy czas na wędrówkę: Zima i wczesna wiosna sprawdzają się najlepiej. Po deszczach zbocza zielenią się najintensywniej, powietrze bywa przejrzyste, a w dole widać ocean i masyw Anaga. Na początku lutego dochodzi do tego kwitnienie pierwszych migdałowców. Latem lepiej wyruszać wcześnie rano, zanim odsłonięte stoki zaczną się mocno nagrzewać.
Wiejska strona wschodniego zbocza
Circular Las Barreras to wędrówka, która pokazuje mniej oczywistą, wiejską stronę wschodniego zbocza Teneryfy. Na jednej pętli mieszczą się tradycyjna zabudowa Barranco Hondo, zabytkowa ermita w Machado, otwarte zbocza z widokiem na ocean i Anagę oraz tarasy z migdałowcami. To dobra propozycja na zimowy lub wczesnowiosenny dzień, zwłaszcza gdy zaczyna się sezon kwitnienia i chce się połączyć spokojny spacer z pierwszymi biało-różowymi gałęziami.
Redakcja „Poznaj Teneryfę”










