Risco Blanco, czyli Biała Skała, nie jest zwyczajnym szczytem. To kopuła lawowa, która zastygła u podnóża masywu Teno blisko pięć i pół miliona lat temu, kiedy gęsta, niemal nieruchoma lawa wypchnęła się z ziemi i skamieniała tuż przy kraterze. Czyni to ją jedną z najstarszych formacji na Teneryfie, w towarzystwie z masywami Anaga i Adeje. Guancze nazywali ją Chimayachi i traktowali jako miejsce święte. Pętla z El Molledo prowadzi wokół tej jasnej skały starymi pasterskimi ścieżkami, a krajobraz zmienia się tu z każdym zakrętem.
Początek trasy - El Molledo
El Molledo to przysiółek w gminie Santiago del Teide, zawieszony na zboczu nad doliną. Życie kręci się tu wokół szlaków, które przez wieś przebiegają lub w niej startują. Risco Blanco jest na tyle zrośnięty z tym miejscem, że jednej z uliczek nadano nazwę Calle Risco Blanco. Trasa zaczyna się przy kościele, obok jedynego w miasteczku ronda.

Dobrze oznakowany szlak PR-TF 65.1, znaczony biało-żółtymi paskami, kieruje się na zachód i szybko zostawia zabudowania za plecami. Za rozwidleniem droga skręca w prawo, a w dole otwiera się widok na ocean i nadbrzeżne wioski. Miejscami pod stopami pojawia się stary bruk, ślad po dawnym trakcie łączącym górskie osady.

Na szlaku
Ścieżka łagodnie wznosi się zboczem, mijając tabaibę, opuncje i inne rośliny przywykłe do suchego, słonecznego stoku. W dole rozciągają się doliny i wulkaniczne grzbiety, które dzielą północ od zachodu wyspy. Po drodze stoi niewielka kapliczka, naturalny przystanek, z którego dobrze widać okolicę.

Dalej szlak odsłania kolejne wioski, El Retamar i Tamaimo, oraz otaczające je góry. Oznakowanie jest czytelne, ale mapa lub nawigacja w telefonie pomagają na rozwidleniach. Najwyższy punkt trasy leży powyżej 950 metrów nad poziomem morza, co wcale nie oznacza, że dalej droga prowadzi już tylko w dół. Ścieżka raz po raz wznosi się i opada, i to właśnie te krótkie podejścia nadają wędrówce charakter.

Za plecami piętrzą się góry rezerwatu Chinyero, a wśród nich charakterystyczna Montaña Bilma, sięgająca 1370 metrów nad poziomem morza.

Okolica wulkanu Chinyero, którego erupcja w 1909 roku była ostatnią na Teneryfie przed dzisiejszą drzemką Teide, kryje wiele tras. Jedną z nich opisuje artykuł San José de Los Llanos - Chinyero - San José de Los Llanos.
Risco Blanco
Jasny grzbiet Risco Blanco wyłania się już z daleka. Kopuła odcina się barwą od ciemniejszych, wulkanicznych formacji w okolicy i trudno ją pomylić z czymkolwiek innym.

Z każdym krokiem skała robi się bliższa i bardziej okazała. Ma przy tym pewną przewrotną cechę, z każdej strony wygląda inaczej, a poprowadzony wokół niej szlak wykorzystuje to do granic. Po drodze trafia się na Los Quemados, opuszczoną osadę pasterską, której kamienne ruiny dodają temu miejscu nutę tajemnicy. Mimo że szlak jest znany, mija się na nim niewielu wędrowców.

Z bliska widać, z czego zbudowana jest kopuła. Jasne skały nadają jej wygląd, któremu zawdzięcza nazwę, a z tej perspektywy bryła przypomina stożek.

W pogodny dzień na horyzoncie rysuje się La Gomera. Zestawienie barw i kontrastów sprawia, że stąd robi się jedne z lepszych zdjęć na całej trasie.

Za rozdrożem droga powrotna skręci na północny wschód, w stronę El Molledo przez Degollada del Roque szlakiem PR-TF 65.3.

Kilka dodatkowych kroków prowadzi do końca odnogi szlaku, u samego podnóża Risco Blanco. Stąd widok na ocean i otaczające skały robi największe wrażenie.

Po powrocie do rozwidlenia szlak PR-TF 65.3 schodzi do połączenia z trasą PR-TF 65, która zamyka pętlę z powrotem do El Molledo. Risco Blanco towarzyszy wędrówce jeszcze długo, za każdym razem pokazując nowy kształt.

Ten odcinek biegnie niemal płasko, więc spacer staje się odprężający i daje czas na krajobraz. Połowa trasy jest już za plecami, ale pośpiech nic tu nie daje, bo najlepsze widoki nagradzają tych, którzy się zatrzymują.

Kolejny zakręt wypada w punkcie widokowym Degollada del Roque. Stąd rozciąga się panorama na Risco Blanco i na szczelinę między wzniesieniami, w której w oddali błyszczy ocean.

Powrót do El Molledo
Risco Blanco zostaje z tyłu, a ścieżka kieruje się na wschód, ku El Molledo. Po drodze otwierają się widoki na wioskę Tamaimo i okoliczne góry.

Po kilku zakrętach trasa dochodzi do szlaku PR-TF 65, który łączy Santiago del Teide z Puerto de Santiago, opisanego w artykule Santiago del Teide - Los Gigantes. Stąd droga pnie się w górę aż do El Molledo, więc warto zachować trochę sił na ostatnie podejście. W zmienionym świetle, owinięta szarymi chmurami, Montaña Bilma wygląda surowo i niedostępnie, ale otaczająca zieleń dodaje energii na ostatnie metry.

Pętla zamyka się po kilku godzinach w El Molledo, z ostatnim spojrzeniem w stronę oceanu.

Przygotowanie
Na trasę warto zabrać:
- wygodne buty trekkingowe, bo szlak bywa stromy i kamienisty,
- wodę i przekąski, ponieważ po drodze nie ma punktów gastronomicznych,
- ochronę przed słońcem, czyli nakrycie głowy i krem z filtrem na odsłoniętym, suchym zboczu.
Podsumowanie
Pętla wokół Risco Blanco łączy geologiczną ciekawostkę z krajobrazem zachodniej Teneryfy. Stara kamienna ścieżka, ruiny pasterskiej osady i jasna kopuła sprzed milionów lat składają się na trasę, która zostaje w pamięci dłużej niż samo zdjęcie spod szczytu.
Więcej zdjęć z tej trasy czeka w galerii Risco Blanco.
Redakcja „Poznaj Teneryfę”










