Jeszcze przed północą Los Cristianos wyglądało tak, jakby jedna noc zebrała w jednym miejscu wszystkie stałe cechy tej miejscowości. Scena przy centrum kultury, tłum na Avenida los Playeros, ludzie schodzący na plażę i światła kurortu odbijające się od palm. To tutaj, a nie w hotelowej części gminy, skupia się handlowe i kulturalne życie Arony.
Najpierw scena, potem tłum
Przy Centro Cultural Los Cristianos stanęła gminna scena z dużym napisem „Gran Fiesta de Fin de Año” (wielka zabawa na koniec roku). Jeszcze przed największym napływem ludzi widać było, że nie szykowano prostego odliczania do północy. Na scenie czekały perkusja, kongi, klawisze i cały zestaw nagłośnienia, a budynki wokół placu obwieszono pionowymi kurtynami świateł.

Kilkadziesiąt metrów dalej działała druga scena, mniejsza i obudowana ekranem LED, z której grał DJ David Pérez. Najpierw technika, światła i oczekiwanie, dopiero potem gęsty tłum.

Plaża też miała swój sylwester
Nie całe świętowanie mieściło się pod sceną. Playa de Los Cristianos to jedna z pierwszych plaż wyspy, które w latach sześćdziesiątych zaczęły przyjmować turystów. Tej nocy na jej jasnym piasku osobne grupy rozłożyły stoliki, torby i jedzenie między rzędami leżaków, a za nimi świeciły palmy przy nadmorskim pasażu.

Tu najlepiej widać, dlaczego sylwester w południowych kurortach wygląda inaczej niż na kontynencie. Nie ma pustej zimnej plaży, z której wszyscy uciekają do środka. Jest piasek zajęty jeszcze późnym wieczorem, a kilkaset metrów dalej trwa już miejska impreza.
Dwie minuty przed dwunastą
Pod sceną nie ma już gdzie stanąć. Nad głowami kołyszą się papierowe czapeczki, świecące opaski i słomkowe kapelusze, a fasada centrum kultury świeci jak dekoracja ustawiona specjalnie na tę chwilę.

Z tego momentu zostaje najbardziej miejski obraz całej nocy. Nie plaża ani pojedynczy lokal, tylko zwarte morze ludzi patrzących w jedną stronę, pod scenę i ekran z napisem Arona 2024.
Krótko po północy
Krótko po północy wzrok idzie już w górę. Nad placem rozchodzą się szerokie rozbłyski fajerwerków, a dym zawisa między lampami i wyższą zabudową przy Avenida los Playeros. Na dole wciąż zostają świąteczne dekoracje i podświetlona fasada, ale to nie one przyciągają uwagę najmocniej.

Kolejne wystrzały idą wprost nad centrum kultury. W jednym spojrzeniu mieści się wtedy cały wieczór. Rozbłysk nad dachem, czerwone dekoracje na ulicznych latarniach i scena, która wciąż świeci napisem Arona 2024.

Przez większość roku plac przy centrum kultury jest zwykłym miejscem spotkań, a plaża niecałe czterysta metrów dalej żyje własnym, spokojnym rytmem. W sylwestra obie strony miasteczka pracują na ten sam wieczór. Samo miasteczko opisuje osobno wpis Los Cristianos i Montaña Chayofita.
Poprzednia noc sylwestrowa wypadła kilka kilometrów dalej wzdłuż wybrzeża i obyła się bez centralnej sceny - Sylwester w Costa Adeje 2022-2023.
Rok później Arona znów ustawiła scenę na tym placu, ale świętowanie objęło już sąsiednie miejscowości - Sylwester w Las Américas 2024-2025.










