Na Teneryfie najbardziej wyczekiwany przez dzieci wieczór wypada 5 stycznia. W przeddzień Święta Trzech Króli ulicami miast i miasteczek przechodzi Cabalgata de Reyes, barwny pochód Trzech Mędrców. Sama parada jest dopiero preludium, bo świąteczny okres zamyka na wyspie następny dzień, 6 stycznia, gdy dzieci znajdują przyniesione przez Króli prezenty. W Los Cristianos wydarzenie nosi pełną nazwę Gran Cabalgata de Sus Majestades los Reyes Magos de Oriente, czyli Wielka Kawalkada Trzech Króli ze Wschodu. Edycja 2026 ruszyła wyjątkowo wcześnie, bo już o 18:30, i to właśnie ta zmiana godziny była w tym roku największą nowością.
Gmina Arona przesunęła start z późnego wieczoru i skróciła trasę. Powód był prosty i bardzo na miejscu: rodziny od lat prosiły, by parada nie kończyła się dla najmłodszych długo po zmroku. Pochód rusza teraz z ronda przy Avenida Juan Carlos I, na wysokości Avenida Londres. Tą aleją, a następnie Avenidą Ámsterdam i Avenidą Los Playeros, dociera do Centrum Kultury Los Cristianos na Plaza del Pescador. Choć cała oprawa pomyślana jest z myślą o dzieciach, sam rozmach wydarzenia przyciąga całe pokolenia. Pod barierkami stoją obok siebie dziadkowie, rodzice i turyści, dla których to często pierwsze zetknięcie z tą hiszpańską tradycją. Wcześniejsze odsłony tego wydarzenia można porównać w relacjach z Cabalgata de Reyes de Los Cristianos 2024 oraz Cabalgata de Reyes de Adeje 2025.
Korowód pełen światła i bajkowych postaci
Na kilka godzin przed startem trudno znaleźć wolny stolik w okolicznych restauracjach, a najlepsze miejsca przy barierkach zajmowane są z dużym wyprzedzeniem. Gdy zapada zmrok, aleją rusza barwny korowód. W jego czołówce jadą znane dzieciom postacie z bajek, a tuż za nimi performerzy niosą podświetlone, dmuchane figury smoków, które kołyszą się ponad głowami widzów.

Twórcy parady co roku stawiają na ręcznie budowane konstrukcje, w których pomysłowość liczy się bardziej niż rozmiar. Jednym z najbardziej oryginalnych pojazdów był mechaniczny słoń w stylu steampunk, zbudowany z trybów i blach, z obracającym się śmigłem i kłębami pary buchającymi z trąby. Taki detal bawi dorosłych równie mocno jak dzieci.

Wśród ruchomych elementów przesuwają się też platformy ze statycznymi, świetlnymi dekoracjami. Pojawia się rozświetlony anioł z trąbą wśród lśniących prezentów, świetlne choinki oraz platforma z wielką świecą i napisem 2026, ozdobiona motylami i miniaturowym, kwiecistym domkiem. To te wozy najczęściej przystają na chwilę, by zgromadzeni zdążyli zrobić zdjęcie.
Pochód miesza tradycję z popkulturą, dlatego obok kolędowych motywów potrafi się pojawić kilkumetrowa, dmuchana figura superbohatera. Takie akcenty sprawiają, że dzieci rozpoznają swoich ulubieńców i reagują głośnym entuzjazmem.

Nie brakuje też żywych występów. Ulicą przejeżdżają ręcznie malowane pojazdy z tancerzami w kostiumach, a między nimi idą szczudlarze w błyszczących strojach. W kilku punktach trasy z jezdni strzelają w górę fontanny zimnych iskier, które na moment zamieniają aleję w scenę.
Trzej Królowie i listy z życzeniami
Najważniejszy moment należy do Trzech Króli. Każdego z nich zapowiada osobna, podświetlona konstrukcja w kształcie wielkiej koperty z napisem „Carta a los Reyes Magos" oraz królewska skrzynka na listy (buzón real). Kolejno przesuwają się znaki z imionami Melchor (Melchior), Gaspar (Kacper) i Baltasar (Baltazar), a towarzyszący im paziowie niosą pękate worki na listy.
Te skrzynki nie są tylko dekoracją. To do nich trafiają listy, w których dzieci wypisują swoje życzenia prezentowe. Za zapowiedziami jadą sami Trzej Królowie, tradycyjnie na wielbłądach, i sypią w stronę zgromadzonych garście cukierków, co za każdym razem wywołuje wśród dzieci największe poruszenie. Cała parada prowadzi w stronę finału, w którym najmłodsi mogą oddać swoje koperty, a już następnego ranka, 6 stycznia, przekonują się, czy królowie spełnili prośby.
Finał na Plaza del Pescador
Korowód kończy bieg przed Centrum Kultury Los Cristianos. Plac wypełnia się po brzegi, a według gminy całą paradę śledziło tego wieczoru ponad 25 tysięcy osób. Na scenie z wielkim ekranem i napisem „Día de Reyes" rozpoczyna się ostatnia, najważniejsza dla dzieci część wieczoru, czyli przekazanie listów Trzem Królom. Wcześniejsza godzina sprawiła, że ten moment wypadł, gdy najmłodsi mieli jeszcze siłę go przeżyć.

Informacje praktyczne
Cabalgata de Reyes w Los Cristianos odbywa się co roku 5 stycznia. Od edycji 2026 start wyznaczono na 18:30 przy rondzie na Avenida Juan Carlos I, a trasa prowadzi tą aleją, Avenidą Ámsterdam i Avenidą Los Playeros aż do Plaza del Pescador przy Centrum Kultury. Wstęp jest wolny.
Parkowanie w okolicy w te wieczory jest trudne, więc warto dotrzeć z wyprzedzeniem i liczyć się z zamknięciem części ulic dla ruchu. Rodziny z małymi dziećmi najlepiej czują się bliżej mety, gdzie odbywa się zbiórka listów. Wieczory na południu wyspy bywają o tej porze roku chłodniejsze niż dzień, dlatego lekka bluza się przyda. Dzieci, które chcą oddać swój list królom, mogą przygotować go wcześniej w domu.
Wcześniejsza godzina to ukłon w stronę najmłodszych, ale i tak największą siłą tego wieczoru pozostaje wspólnota. Na jednym placu spotykają się tu mieszkańcy, ich dziadkowie i przyjezdni, a wszystkich łączy jedno: ciekawość, czy listy zdążą na czas do Trzech Króli.
Redakcja „Poznaj Teneryfę”










