Karnawał w Los Cristianos wrócił na ulice w marcu 2023 roku po trzyletniej przerwie wymuszonej pandemią. Według gminy Arona była to ponownie druga pod względem skali impreza karnawałowa na Teneryfie, ustępująca tylko Santa Cruz. Tegoroczna edycja odbywała się pod hasłem Japonii i korzystała z plakatu przygotowanego jeszcze na niedoszły karnawał 2020, co samo w sobie dobrze oddaje atmosferę tego powrotu: długo wyczekiwaną i bardzo emocjonalną.
Program rozpisano od 18 do 27 marca. W planie znalazło się ponad dwadzieścia wydarzeń, od ulicznych przemarszów (hiszp. pasacalles) i konkursu grup karnawałowych (hiszp. comparsas), czyli dużych zespołów tanecznych w rozbudowanych kostiumach, przez festiwal grup choreograficznych, noc drag i rodzinny karnawał dzienny (hiszp. Carnaval de Día), po VII plażową trasę imprezową (hiszp. Ruta Playera), wielki korowód Gran Coso oraz finałowy pogrzeb sardynki (hiszp. Entierro de la Sardina). Organizatorzy podkreślali przy tym, że w 2023 roku większy nacisk położono na to, co w karnawale najbardziej uliczne i żywe: muzykę, ruch, grupy taneczne i bezpośredni kontakt z publicznością.
Ta fotorelacja pokazuje właśnie tę stronę wydarzenia. Zamiast jednej sceny i jednego punktu kulminacyjnego są tu kolejne dni, w których Los Cristianos stopniowo nabierało tempa, aż do niedzielnej parady i poniedziałkowego pożegnania sardynki.
Fotorelacja z karnawału w Los Cristianos
Wtorkowy konkurs compars od początku ustawił ton całego tygodnia: dużo rytmu, zsynchronizowany ruch i kostiumy, które najlepiej wyglądają dopiero w świetle reflektorów.

Wtorek i środa należały do grup, które budują karnawał od środka. To właśnie grupy karnawałowe comparsas, grupy choreograficzne i murgi, czyli satyryczne zespoły wokalne, sprawiają, że południowy karnawał nie jest tylko imprezą dla widzów, ale żywym widowiskiem tworzonym przez mieszkańców i lokalne zespoły.
Czwartkowy Gran Espectáculo del Carnaval zamienił okolice Valdés Center w otwartą scenę, gdzie muzyka i światła były równie ważne jak same stroje.

Piątkowa Noche Drag należała do najbardziej widowiskowych punktów programu. To wieczór, w którym liczy się odwaga formy, humor i świadoma przesada, bez której trudno wyobrazić sobie nowoczesny karnawał.

Piątkowy wieczór dobrze pokazuje, dlaczego Los Cristianos ma tak mocną pozycję na mapie wyspiarskich imprez. Tutaj karnawał nie zamyka się w jednym stylu. Obok tradycyjnych orkiestr i compars jest miejsce na estetykę drag, muzykę DJ-ską i publiczność, która traktuje przebranie nie jako dodatek, ale część wspólnego spektaklu.
Sobota przyniosła bardziej plażowy i rozproszony rytm zabawy. Plażowa trasa imprezowa Ruta Playera wyprowadziła karnawał bliżej oceanu i promenady.

W ciągu dnia i wieczorem tłum przemieszczał się między scenami, barami i placami, dzięki czemu całe centrum Los Cristianos stawało się jedną strefą świętowania.

Najciekawsze w plażowej trasie Ruta Playera było właśnie to przejście od zwykłego kurortu do miasta, które przez kilka godzin żyje tylko muzyką, światłem i ruchem.

Sobota była też dniem najbardziej rodzinnym i najbardziej turystycznym zarazem. Oficjalny program łączył karnawał dzienny Carnaval de Día z warsztatami, konkursami kostiumowymi i koncertami, a po zmroku centrum szybko wypełniło się stoiskami oraz ulicznym jedzeniem. W takim otoczeniu dobrze smakują choćby las paponas, czyli karnawałowe pieczone ziemniaki, które na Teneryfie wracają przy niemal każdej dużej fieście.
Wielki korowód Gran Coso, czyli serce całego tygodnia
Najważniejszy moment przyszedł w niedzielę 26 marca. Wielki korowód Gran Coso Apoteosis del Carnaval przeszedł trasą od okolic Paloma Beach do Centro Cultural de Los Cristianos. To właśnie wtedy najłatwiej zobaczyć skalę wydarzenia, bo parada nie jest jedną zwartą kolumną, lecz długim ciągiem zmieniających się grup, choreografii, wozów i kolorów.
Wielki korowód Gran Coso zaczyna się jak parada, ale po kilku minutach zamienia się w wielogodzinny uliczny spektakl.

W tej części karnawału nie chodzi wyłącznie o kostium. Równie ważny jest kontakt z widzami, tempo marszu i to, jak poszczególne grupy potrafią utrzymać energię na całej trasie.

Kolejne fragmenty korowodu pokazują, jak szerokie jest stylistyczne spektrum tej imprezy: od klasycznych piór i cekinów po bardziej teatralne, fantazyjne formy.

Temat Japonii nie dominował każdej minuty parady, ale był wyraźnie obecny w detalach, kolorystyce i sposobie budowania części kostiumów.

Niedzielny pochód najlepiej oddaje skalę wydarzenia. To moment, w którym cały wysiłek przygotowań widać jednocześnie na ulicy.

Im bliżej centrum, tym gęstszy robił się tłum i tym wyraźniej było czuć, że właśnie ta parada stanowi prawdziwy punkt kulminacyjny karnawału.

Wielki korowód Gran Coso jest ważny także dlatego, że zbiera w jednym miejscu wszystkie wcześniejsze wątki programu. Są tu grupy oglądane wcześniej na scenie, są orkiestry i DJ-e, są mieszkańcy, którzy przebierają się bez względu na wiek, i są turyści, którzy często trafiają na paradę przypadkiem, a zostają do końca. Właśnie przez tę otwartość karnawał w Los Cristianos ma bardziej wakacyjny, południowy charakter niż jego odpowiedniki w większych miastach.
Pogrzeb sardynki, czyli spokojniejsze zakończenie
Po niedzielnym kulminacyjnym korowodzie przychodzi poniedziałek i rytm wydarzenia wyraźnie się zmienia. Pogrzeb sardynki, czyli Entierro de la Sardina, nie jest już pokazem siły ani wielkości. To bardziej rytuał domknięcia całego tygodnia, trochę ironiczny, trochę teatralny, a przy tym bardzo zakorzeniony w hiszpańskiej tradycji karnawałowej.
Początek pochodu z sardynką ma jeszcze w sobie sporo żartu, ale czuć już, że to symboliczne pożegnanie całej fiesty.

Wieczorny przemarsz prowadził przez centrum Los Cristianos w zupełnie innej atmosferze niż Gran Coso. Zamiast apoteozy był finał z lekkim przymrużeniem oka.

Ostatnie godziny karnawału pokazują, że nawet po najbardziej roztańczonym tygodniu potrzebny jest spokojniejszy akcent końcowy.

To zakończenie ma w sobie coś bardzo charakterystycznego dla kanaryjskich fiest. Z jednej strony jest żart i dystans, z drugiej poczucie, że właśnie kończy się kilka dni wspólnego życia na ulicy. Dlatego pogrzeb sardynki, czyli Entierro de la Sardina, nie jest tylko dodatkiem do programu, ale symboliczną klamrą całego wydarzenia.
Karnawał w Los Cristianos 2023 pokazał, że południe Teneryfy potrafi świętować nie tylko w plażowym, wakacyjnym stylu, ale też z prawdziwie miejskim rozmachem. Jeśli pobyt na wyspie przypada na drugą połowę marca, warto sprawdzić kalendarz imprez w Aronie, bo właśnie wtedy Los Cristianos pokazuje swoje najbardziej głośne, kolorowe i towarzyskie oblicze.
Więcej zdjęć można zobaczyć w galerii: Karnawał Los Cristianos 2023
Redakcja „Poznaj Teneryfę”










