Krater Pico Viejo ma 800 m średnicy i przez długi czas wypełniało go jezioro lawy. Tak mówi tablica na końcu szlaku nr 12. Gdy poziom lawy się podnosił, wylewała się przez krawędź, a gdy opadł, być może po bocznej erupcji, zastygłe części zostawały w kraterze jako taras. Patrzy się na to miejsce z góry, z punktu widokowego o krótki spacer od górnej stacji kolejki.
Trasa zaczyna się na tarasie La Rambleta, gdzie kończy się wjazd kolejką linową na Teide, na wysokości około 3550 m. Szlak nie wymaga zezwolenia, w przeciwieństwie do ścieżki nr 10 na sam szczyt. W dniu wycieczki, w połowie sierpnia, do punktu widokowego prowadził przewodnik Volcano Teide. Powrót odbył się już we własnym zakresie.
Gdzie wulkan wciąż wypuszcza gazy
Przez pierwsze niespełna 200 m ścieżka idzie prawie poziomo, ze stożkiem szczytowym po prawej stronie. Między ciemnymi blokami lawy widać białe plamy nalotu.

Kawałek dalej stok zmienia kolor. Na jasnym gruncie pojawiają się żółte naloty, a wśród nich stoi niewielka stacja pomiarowa zasilana panelami słonecznymi. U południowo-wschodniego podnóża stożka gazy są mierzone automatycznie od 1999 roku, jako pierwsze takie pomiary na Kanarach. Karta szlaku Cabildo, czyli samorządu wyspy, opisuje tę trasę jako przejście przez fumarole, czyli szczeliny, którymi gazy wulkaniczne wychodzą na powierzchnię. Turismo de Tenerife dodaje na swojej karcie, że po drodze czuć zapach siarki.
Od tego miejsca szlak powoli traci wysokość. Po lewej stronie, około półtora kilometra niżej, leży kaldera Las Cañadas. Prosta linia drogi TF-21 przecina jej dno, a na środku widać skały Roques de García. Za nimi wznosi się ściana kaldery z płaskim wierzchołkiem Guajary, a dalej ciągnie się morze chmur.

W tym samym miejscu zbocze odsłania długi pas jasnego, pomarańczowego materiału. Ponad nim, już na tle oceanu, stoi ostatnia wieża kolejki, z tej odległości zaskakująco mała.

Na tej wysokości rośnie już bardzo niewiele. Tym bardziej zwraca uwagę kępa białych kwiatów, wciśnięta między głazy przy ścieżce. To margarita del Teide, endemit Teneryfy, jedna z nielicznych roślin dochodzących niemal pod krater.

W stronę krateru
Niecałe 150 m dalej dobrze widać cel. Wąska ścieżka schodzi przed siebie, a nad jej końcem wyrasta Pico Viejo z ciemnym wycięciem krateru. Do punktu widokowego zostaje około 200 m i 20 m zejścia. Na tej wysokości męczy jednak nie stok, tylko mniejsza ilość tlenu, dlatego Cabildo zaleca iść powoli i robić przerwy.

Ścieżkę wyłożono kamieniami wulkanicznymi, a po bokach leży luźne rumowisko. Na południe wciąż widać całą ścianę kaldery.

Jezioro, którego już nie ma
Mirador de Pico Viejo to punkt widokowy z tablicą, około 50 m niżej niż La Rambleta. Obok tablicy biegnie łańcuch ze znakiem zakazu wejścia, więc tu spacer się kończy. Pico Viejo, mierzący 3135 m, jest drugim szczytem Wysp Kanaryjskich i stoi naprzeciwko, około 2 km dalej. Tablica zaznacza na nim resztki jeziora lawy oraz punkt, w którym się przelewało.

Lawy bocznej erupcji z 1798 roku, ostatniej w granicach parku narodowego i najdłuższej z historycznych erupcji Teneryfy, tablica zaznacza po lewej stronie krateru. Na prawo od niego, w prześwicie między chmurami, leży niższa część wyspy, gdzie rysunek wskazuje Chinyero, miejsce ostatniej erupcji na Teneryfie z 1909 roku. Na horyzoncie tablica rysuje jeszcze La Gomerę, El Hierro i La Palmę, a operator kolejki wymienia je wśród widoków z tego miejsca.

Przy punkcie widokowym stoją też drogowskaz i tabliczka szlaku. Rumowisko wokół nich tablica podpisuje jako lawę średniowiecznej erupcji Teide.

Powrót tą samą ścieżką
Z punktu widokowego wraca się tą samą trasą, tym razem pod górę. Kaldera leży teraz po prawej stronie, a na jej dnie znów widać Roques de García i linię drogi.

Niecałe 200 m przed końcem, przy ścieżce, stoi niski murek z kamieni z ciemną szczeliną pośrodku. Wygląda niepozornie, ale wychodzi z niej ciepłe powietrze. To fumarola, którą łatwo minąć, jeśli nikt jej nie wskaże. Grunt za murkiem pokrywa biały nalot.

Kilkadziesiąt metrów dalej leży duża bryła żółtawej, spękanej skały. Podobne bloki widać na stoku przy żółtych nalotach, które mija się na początku trasy.

Na tarasie La Rambleta trasa się kończy. La Rambleta to krawędź dawnego krateru Teide o średnicy 850 m, a ochrowe grunty wokół to jego przeobrażone skały.

Na wschód od tarasu zbocze opada ku Montaña Blanca i pomarańczowym polom u jej stóp. Lawa nie stoi już w kraterze Pico Viejo, a ostatnia erupcja w parku skończyła się w 1798 roku. Kawałek od stacji, zza kamiennego murku, wciąż jednak wychodzi ciepłe powietrze.

Informacje praktyczne
Szlak jest otwarty także bez przewodnika, o ile Cabildo nie zamknie go, na przykład z powodu lodu albo śniegu. Trasa jest niedostępna dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej. Na górnej stacji nie ma kawiarni, są tylko automaty z napojami i przekąskami. Wodę i ciepłą warstwę lepiej mieć ze sobą, a przy bezchmurnym niebie przydaje się też ochrona przed słońcem. Operator wymaga zamkniętych butów z przyczepną podeszwą.
Stan na październik 2026 roku: wycieczkę z przewodnikiem mówiącym po hiszpańsku albo angielsku rezerwuje się na volcanoteide.com razem z biletem na kolejkę. Zbiórka jest przy dolnej stacji o godzinie podanej na voucherze. Według operatora wycieczka nie jest odpowiednia dla osób z problemami z poruszaniem się ani dla dzieci poniżej 5 lat. Pobyt na górnej stacji jest ograniczony do godziny. Dojazd, parking i autobusy opisuje wpis o kolejce, a cały park przewodnik El Teide - dach Teneryfy.










