Na północnym zboczu Teneryfy, w sercu Icod de los Vinos, rośnie drzewo, które stało się symbolem całej wyspy. Drago Milenario - smocze drzewo o rozłożystej, parasolowatej koronie - od stuleci przyciąga podróżnych, a wokół niego powstał niewielki park łączący botanikę z etnografią. Parque del Drago to nie tylko jedno drzewo, lecz cały ogród endemicznych roślin, dawnych rzemiosł i widoków sięgających oceanu. Szerszy przewodnik po samym miasteczku znajduje się we wpisie o Icod de los Vinos.
Drago Milenario - symbol wyspy
Pierwsze spojrzenie na drzewo pada zwykle z góry, znad muru przy wejściu, gdy jego ciemna sylwetka odcina się od pobielanych domów i zielonego stoku. Smocze drzewo (hiszp. Dracaena draco) to gatunek endemiczny dla Makaronezji, a okaz z Icod uchodzi za najstarszy i najokazalszy na wyspie.

Z bliska widać, dlaczego budzi takie wrażenie. Według danych parku drzewo mierzy ponad 20 metrów wysokości, a obwód jego pnia u podstawy sięga około 15 metrów. Korona rozkłada się dziesiątkami zbitych, sztywnych pęków liści, wspartych na grubych, rozgałęzionych konarach.

Sam wiek pozostaje przedmiotem sporu. Przydomek „Milenario" sugeruje tysiąc lat, a dawniej mówiło się nawet o trzech tysiącach, ale szacunki naukowe wskazują raczej na kilkaset lat (najczęściej około pięciuset do ośmiuset). Rozstrzygnięcie utrudnia biologia gatunku - smocze drzewa nie tworzą rocznych słojów przyrostu, więc nie sposób ich policzyć. Nazwa rodzaju nawiązuje do legend o krwi smoka: nacięta kora wydziela żywicę, która na powietrzu czerwienieje. Tę „smoczą krew" (hiszp. sangre de drago) wykorzystywano dawniej jako barwnik, składnik werniksów oraz w medycynie ludowej i kosmetyce.
Pod koroną
Stojąc tuż pod drzewem, traci się poczucie skali. Pień rozdziela się w górze na plątaninę konarów, spod których zwisają cienkie korzenie powietrzne, a całość przypomina raczej budowlę niż roślinę. W tle, ponad krawędzią parku, rozciąga się pas oceanu i nowoczesny, drewniano-szklany budynek centrum dla zwiedzających.

To właśnie ten kontrast, wiekowa roślina i współczesna architektura, nadaje miejscu charakter. Park powstał, by chronić i wyeksponować Drago Milenario, a przy okazji opowiedzieć o przyrodzie i kulturze tej części wyspy.
Park wokół drzewa
Parque del Drago to coś więcej niż punkt widokowy na słynne drzewo. Ścieżki wiją się tu wśród palm kanaryjskich (hiszp. Phoenix canariensis), agaw i kępiastych sukulentów, prowadząc od jednej strefy ogrodu do drugiej. Wejście jest płatne, ale opłata obejmuje cały teren wraz z częścią etnograficzną.

Z wyżej położonych tarasów drzewo widać w pełnej okazałości, zestawione ze smukłą palmą i bryłą centrum dla zwiedzających poniżej. Nawet przy zachmurzonym niebie korona Drago dominuje nad całą kompozycją parku.

Ścieżką przez ogród
Dolna część parku schodzi w stronę niewielkiego wąwozu. Ścieżka prowadzi tu między obłymi głazami i suchymi murkami z kamienia, w cieniu palm o grubych, łuszczących się pniach. To najbardziej naturalny fragment ogrodu, bliski krajobrazowi dzikich barranco północy.

Niżej teren przechodzi w ogród użytkowy. Wzdłuż ziemnych grządek ustawiono tabliczki opisujące rośliny lecznicze i aromatyczne, a obok rosną bananowce, przypomnienie, że rolnictwo zawsze sąsiadowało tu z przyrodą. Park pełni rolę żywej kolekcji kanaryjskiej flory, od stref niskich po wyższe piętra roślinności.

Ślady dawnego rzemiosła
W zacienionej części parku przyroda ustępuje miejsca etnografii. Na placu pod drzewami ułożono stos drewna w kształt stożka - to rekonstrukcja mielerza, czyli pieca do wypału węgla drzewnego, dawniej jednego z podstawowych zajęć górskich osad. Tablice obok objaśniają kolejne etapy żmudnego procesu.

Kilka kroków dalej stoi kamienna wiata z masywną drewnianą belką i beczkami - nawiązanie do winiarskiej tradycji, której miasto zawdzięcza swoją nazwę. „De los Vinos" znaczy „od win", a tłocznie takie jak ta przez wieki napędzały lokalną gospodarkę. Lokalne winoteki wciąż serwują wina z malwazji, słynące w Icod od czasów handlu morskiego.

Panorama i grota
Z górnej krawędzi parku otwiera się widok, dla którego warto przyjechać nawet bez biletu. Ponad gęstym gajem palmowym wyrasta korona Drago, a obok niej wieża kościoła św. Marka (hiszp. Iglesia de San Marcos) i biała zabudowa starówki. W głębi błyszczy ocean, a przy przejrzystym powietrzu na horyzoncie pojawia się szczyt El Teide.

Zwiedzanie kończy przejście przez niewielką, sztucznie urządzoną grotę. Wąski, lawowy korytarz oświetlono kolorowymi światłami, a chłód i cisza wnętrza kontrastują z nasłonecznionym ogrodem. To skromna pamiątka po podziemnym świecie wyspy, której prawdziwy wulkaniczny labirynt - Cueva del Viento - ciągnie się kilometrami pod tą samą gminą.

Informacje praktyczne
Dojazd i położenie: Parque del Drago leży na zachodnim skraju starówki Icod de los Vinos, przy Plaza de la Constitución. Najwygodniej dojechać samochodem drogą TF-5, a w pobliżu parku działają płatne parkingi. Z centrum miasta dzieli go kilkuminutowy spacer.
Bilety i zwiedzanie:
- Wstęp jest płatny, a bilet obejmuje cały park: ogród botaniczny, część etnograficzną i grotę
- Trasa zwiedzania jest krótka i prawie w całości łagodna, dostępna dla większości odwiedzających
- Samo Drago Milenario można obejrzeć też z zewnątrz, z placu i punktów widokowych przy murze
Najlepszy czas na wizytę: Najładniejsze ujęcia drzewa wypadają rano, gdy słońce oświetla koronę od wschodu, oraz przy przejrzystym powietrzu, kiedy w tle widać El Teide. Warto połączyć wizytę z sąsiednim ogrodem motyli i Casa del Plátano.
Podsumowanie
Parque del Drago to miejsce, które na niewielkiej przestrzeni zbiera w jedno przyrodę, historię i tradycje Icod de los Vinos. Wiekowe smocze drzewo, zwane Milenario, jest tu głównym bohaterem, ale prawdziwą wartością parku jest sposób, w jaki opowiada o wyspie - od endemicznej flory, przez dawne rzemiosła, po widok na ocean i wulkan. To krótka, ale gęsta od wrażeń wizyta, którą łatwo połączyć ze spacerem po starówce czy wypadem nad pobliską plażę San Marcos.
Zobacz więcej w galeriach:
Redakcja „Poznaj Teneryfę”










