W 1506 roku Francisco Hara, przybysz z La Gomery, dostał w Anadze pole bez nawadniania „w Chinamacie, powyżej Aramuygo”. Tak zanotowano to w rejestrze nadań ziemi po konkwiście. Aramuygo to guanczańska nazwa Roque de los Dos Hermanos, dwuwierzchołkowej skały na wybrzeżu w Punta del Hidalgo. Pięćset lat później wieś Chinamada wciąż leży wysoko nad tym brzegiem, a część jej domów nadal siedzi w skale.
Pętla z sąsiedniego Las Carboneras dochodzi do skraju Chinamady jednym szlakiem i wraca drugim, wyższym. Cała trasa leży w Parku Wiejskim Anaga (więcej o masywie w artykule o Anadze). Tam prowadzi PR-TF 10.1, wariant przez Las Carboneras. Z powrotem idzie się fragmentem PR-TF 10, szlaku, który biegnie z Cruz del Carmen do Punta del Hidalgo. Na ostatnim odcinku ścieżka wraca na PR-TF 10.1 i sprowadza do drogi TF-145, przy której pętla się zaczęła.
Wieś na granicy, którą wyznacza wąwóz
Trasa zaczyna się przy TF-145, kilkaset metrów przed Las Carboneras. Na drogowskazie przy starcie obok żółtej tabliczki PR-TF 10.1 wisi czerwona tabliczka GR 131, jedynego szlaku dalekobieżnego na Teneryfie. Do Cruz del Carmen pokazuje 3,3 km, a do wsi pół kilometra.
Pierwszy odcinek prowadzi poboczem drogi, obok przydrożnego krzyża Cruz de las Carboneras.

Las Carboneras leży na skalnym występie na wysokości około 610 m, nad wąwozem Barranco de Taborno. Wąwóz wyznacza tu granicę gmin. Wieś należy do La Laguny, a druga strona wąwozu już do Santa Cruz de Tenerife. Środkiem wsi jest niewielki plac. Tabliczka na kaplicy św. Izydora Oracza, patrona rolników, nazywa go Plaza de San Isidro.

Roque de Taborno nad polami
Zaraz za placem otwiera się widok na północny wschód. Nad zielonym zboczem stoi Roque de Taborno, ostra skalna iglica nad sąsiednią wsią Taborno. Szlak go nie dotyka, ale przez pierwsze kilometry pętli wraca w kadrze co kilka minut. W dniu wycieczki za iglicą zalegał nisko pas chmur nad oceanem.

Wieś stoi na tarasach. Domy rozsypały się po stoku między poletkami, a każdy skrawek płaskiego gruntu podparto murkiem z kamienia. Poniżej placu całą zabudowę widać od strony zbocza.

Krótkie odejście w dół i z powrotem prowadzi do najniższego punktu pętli. Przy drodze, pod skalną ścianą, stoją białe domy. Ostatni wsunięto pod nawis tak, że skała porośnięta roślinnością wisi nad jego dachem. To przedsmak Chinamady, gdzie skała zastępuje ściany jeszcze częściej.

Wieś zostaje w dole
Ze wsi szlak wspina się ścieżką ze schodkami, która obchodzi podstawę Cabezo Tenejía, skalnego wzniesienia górującego nad Las Carboneras. Po kilku minutach całą wieś widać z góry. Kolorowe domy zajmują cały skalny występ, a za nimi wyrastają kolejne, zielone pasma Anagi.
Wyżej ścieżka wychodzi na otwarte zbocze. Roque de Taborno pokazuje się stąd w pełnej sylwetce, z oceanem i pasem chmur w tle.

Dalej szlak trawersuje stok w gęstwinie paproci i krzewów. Ścieżka jest wąska, ale wyraźna, i przez dłuższy czas biegnie prawie po poziomicy.

Zbocza, które schodzą do oceanu
Za grzbietem Cabezo Tenejía ścieżka wraca na wąską asfaltową drogę do Chinamady, a przed nią otwiera się widok na północ. Ostre grzbiety schodzą tu wprost ku Atlantykowi.

Chinamada zaczyna się pod skałą
Chinamada leży na wysokości około 600 m, na grzbiecie między wąwozami, które opadają ku Punta del Hidalgo. Słynie z domów-jaskiń wydrążonych w skale. Pętla dochodzi tylko do wschodniego skraju wsi, pod wielką, płową skałę. Przed bramą posesji rosną tu smocze drzewa, a obok stoi dom wsunięty pod nawis, ze skałą pomalowaną nad dachem na pomarańczowo. Do placu z kaplicą San Ramón Nonato zostaje stąd jeszcze kilka minut marszu.
Przy skraju wsi grzbiet urywa się na dwie strony. Na południowy zachód widać szeroką dolinę, której zbocza woda pocięła w gęsty wachlarz żeber i żlebów. Na północy cypel opada stromo do oceanu.
Z powrotem grzbietem, pod górę
Z Chinamady pętla wchodzi na PR-TF 10 i od razu zaczyna się wspinać grzbietem na wschód. Za plecami zostają domy wsi, rozłożone na wzgórzu nad oceanem. Ścieżka jest tu gołą, ubitą ziemią wśród niskich krzewów.

Podejście robi się strome. Ścieżka biegnie tu rynną w skale, po nierównych stopniach, a wyżej wchodzi między gęste krzewy i niskie drzewa. Wyżej, na niewielkiej polanie, stoi kamienna ława z drewnianym krzyżem.
Latarnia na dnie widoku
Dalej grzbiet prowadzi prawie płasko i co chwilę odsłania widok na zachód. Doliny opadają stąd ku wybrzeżu Punta del Hidalgo, a dalej leży już tylko ocean.

W jednym z prześwitów między krzewami widać na dnie widoku białą bryłę przy brzegu. To latarnia morska w Punta del Hidalgo, oddalona stąd o około 5 km. W Punta del Hidalgo kończy się PR-TF 10, a przy tym samym brzegu stoi Roque de los Dos Hermanos, czyli Aramuygo z nadania z 1506 roku.

Dalej szlak schodzi na chwilę w półcień. Prowadzi wąską półką z czerwonej ziemi pod niskimi, powykręcanymi drzewami, które z obu stron zamykają się nad ścieżką. Potem las się kończy przy budynku Casa Tamé, gdzie szlak skręca na wschód. Na zachód odchodzi stąd nagi, piaszczysty grzbiet ku wzniesieniu Tamé, a pod drzewami na grzbiecie chowają się przed słońcem kozy.
Ponad 700 metrów i znów iglica
Ostatnie podejście prowadzi znów lasem, z kępami paproci przy ścieżce. Od Casa Tamé ścieżka zyskuje tu jeszcze niecałe 80 metrów wysokości.

Pod koniec szlak dochodzi do najwyższego punktu pętli, nieco ponad 700 m. Widać stąd grzbiety Anagi schodzące aż do oceanu. Po prawej stronie wyrasta nagi, płowy grzbiet Tamé z białym budynkiem Casa Tamé, przy którym szlak wcześniej skręcał.

Na rozstaju szlak PR-TF 10 odchodzi dalej, ku Cruz del Carmen, a pętla wraca na PR-TF 10.1 i schodzi zboczem do TF-145. Na zejściu wraca widok z początku trasy. Kolorowe domy Las Carboneras stoją na swojej skalnej półce, a nad nimi znów sterczy Roque de Taborno, iglica, która towarzyszyła przez pół drogi.

Z ostatnich metrów ścieżki widać już drogę, którą pętla się zaczęła. Chinamada, cel tej wędrówki, schowała się za grzbietem. Tak jak w 1506 roku, łatwiej ją opisać przez to, co leży poniżej, niż przez to, co widać z daleka.
Informacje praktyczne
Dojazd prowadzi z La Laguny drogą TF-12 w głąb Anagi, a za Cruz del Carmen drogą TF-145 do Las Carboneras. Według Cabildo, czyli samorządu wyspy, przy Las Escaleras nie ma parkingu, a w Chinamadzie miejsc jest niewiele. Autobusem dojeżdża tu linia TITSA 275 z La Laguny przez Cruz del Carmen, która zatrzymuje się w Las Carboneras i na przystankach Las Escaleras. Stan na październik 2026: rozkład na titsa.com podaje około dziesięciu kursów w dni robocze i kilka w weekendy i święta. Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualny rozkład.
Trasa łączy asfalt, ubite ścieżki i odcinki po skalnych stopniach, gdzie przydają się buty z dobrą podeszwą. Po deszczu czerwona ziemia w lesie robi się śliska. To północ Anagi, więc pogoda zmienia się tu szybko, a mgła potrafi w kilka minut przykryć grzbiet. Warto mieć lekką kurtkę i zapas wody. Przy dobrej widoczności widok z grzbietów sięga po latarnię w Punta del Hidalgo.










