W nadaniu ziemi z 17 marca 1517 roku Juan Delgado dostał kawałek suchego gruntu za Benijo, w miejscu, które dokument nazywa valle del Draguillo. Mógł na nim siać, sadzić winorośl, stawiać ule i hodować świnie. Do działki należało małe źródło, z którego wolno mu było korzystać, choć samo zostało własnością korony. Osada, która wyrosła później w tej dolinie, wzięła nazwę od drzew smoczych (drago).
Krótka pętla łączy oba miejsca dwiema drogami: dołem, nad samym oceanem, i górą, grzbietem z widokiem na całe wybrzeże Taganany. Cała trasa leży w Parku Wiejskim Anaga.
Dolina, w której płynie woda
Benijo to garść domów na płaskim stoku przy ujściu wąwozu Benijo, kawałek za plażą w Almáciga. Tablica szlaku ustawiona przez Cabildo, czyli samorząd wyspy, zwraca uwagę na wodę. Wąwóz należy do nielicznych, w których woda płynie prawie przez cały rok, i dlatego w dolinie powstały domy i ogrody. Uprawia się tu bataty i warzywa, a kozy dają ser, z którego Benijo jest znane. Według tej samej tablicy Benijo i Taganana to jedyne osady w okolicy, w których na początku XVI wieku stanęły cukrownie.
Szlak zaczyna się przy tej tablicy, obok drogi TF-134. Już po dwustu metrach widać z góry Playa de Benijo, czarną plażę, przed którą z wody sterczą ciemne skały. Skały u tego brzegu noszą nazwy Roque de Benijo i La Rapadura.

Pista al Draguillo
Pierwszy etap prowadzi szlakiem PR-TF 6.2, który zaczyna się przy plaży Roque de las Bodegas i kończy w El Draguillo. Od Benijo idzie nim szutrowa droga, miejscami wylana betonem. Wcina się w zbocze wysoko nad oceanem, a nad urwiskiem chroni ją metalowa barierka na kamiennym murku. Za plecami zostaje wybrzeże Almáciga i Taganany, zamknięte postrzępionym cyplem.

Przez pierwsze dwa kilometry droga wznosi się tylko o około sto metrów. Zbocze nad nią zmienia kolor. Między szarobrązową skałą wychodzą na wierzch warstwy czerwone i fioletowe, a w głębi, na horyzoncie, rysuje się mała sylwetka Roques de Anaga, skał przy północno-wschodnim krańcu wyspy.

Przy drodze stoi kilka domów z ogrodami. Za kamiennym murem i zieloną furtką rośnie drago, obok palma kanaryjska i kwitnące na różowo krzewy. Drzewo smocze w stanie dzikim na wyspie praktycznie zniknęło, a przetrwało właśnie w takich ogrodach i przy domach.

Dalej zabudowa się kończy, a droga trawersuje suche zbocze porośnięte niskimi krzewami. Gdy się obejrzeć, widać już cały przebyty odcinek. Białe domy Almáciga stoją na cyplu, a przed Benijo z wody wystają te same skały, które z bliska oglądało się na początku.

El Draguillo
Osada pojawia się nagle, w niecce pod skalistą granią. Kilkanaście domów z czerwonymi dachówkami stoi na szerokim grzbiecie między dwoma wąwozami, wysoko nad klifem. Według katalogu dziedzictwa wiejskiego Anagi, sporządzonego przez gminę Santa Cruz, to położenie nie było przypadkowe. Zbocza osłaniają osadę przed złą pogodą, a z wysokości nad klifem widać było nadpływające statki. W XVII wieku, gdy pirackie napady były częste, takie miejsce dawało też dobrą ochronę.

Drago, od których wzięła się nazwa, rosną przy ścieżce nad osadą. Jedno wyrasta zza dużego głazu przy kamiennym murze, wzdłuż którego szlak wspina się w górę doliny.

Podejście do rozdroża
W El Draguillo kończy się PR-TF 6.2, a zaczyna odcinek pętli PR-TF 6, która łączy Chamorgę z Roque Bermejo, osadą Las Palmas i El Draguillo. Szeroka droga zamienia się tu w kamienną ścieżkę. Przy niej, nieco z boku, stoi mała kamienna chatka kryta dachówką.

Od tego miejsca zaczyna się najbardziej strome podejście całej pętli. Na niecałym kilometrze ścieżka zyskuje około 270 metrów wysokości. Prowadzi po kamiennych stopniach między gęstymi krzewami, a grzbiety nad doliną w dniu wycieczki chowały się w chmurach.

Na wysokości około 450 m n.p.m., wśród wilgotnej zieleni z paprociami u stóp kamiennego muru, ścieżka dochodzi do rozdroża. Drogowskaz kieruje stąd w trzy strony. PR-TF 6 prowadzi dalej w górę do Chamorgi, 1,7 km, a do El Draguillo jest kilometr. Trzecie ramię to PR-TF 6.3, czyli Camino del Paso del Hediondo, i do Benijo zostaje nim 2,5 km.

Grzbietem przez Paso del Hediondo
Tablica Cabildo opisuje Camino del Paso del Hediondo jako dawną drogę z Benijo na wzgórza nad El Draguillo. Jeszcze niedawno mieszkańcy Anagi nosili nią na plecach bataty, ziemniaki i drewno na opał. Ścieżka szybko wychodzi z zarośli na otwarty grzbiet i kilkaset metrów za rozdrożem osiąga najwyższy punkt pętli, niecałe 480 m n.p.m.
Z grzbietu widać całe północne wybrzeże Anagi. Daleko w dole bieleje Almáciga na cyplu, a za nią kolejne poszarpane grzbiety nad Tagananą. Przy ścieżce rosną opuncje, rośliny sprowadzone na wyspę z Ameryki.

Kilkaset metrów dalej grzbiet przechodzi w ciąg skał. Tablica nazywa to miejsce „osobliwą formacją skalną”, z której widać wieś i wybrzeże Taganany. Najbardziej rzuca się w oczy skalna płyta, która wyrasta ukośnie ze zbocza i kończy się zaostrzonym wierzchołkiem. Za nią, daleko na morzu, znów widać Roques de Anaga.

Na tym odcinku, na stromym zboczu tuż przy ścieżce, pasły się w dniu wycieczki kozy. Rozeszły się po całym zboczu, a niektóre stały na skałach nad urwiskiem, wysoko nad turkusową wodą zatoki u stóp grzbietu.
Zejście do Benijo
Od skał ścieżka zaczyna długie zejście grzbietem. Na wąskim trawersie pod ciemną skalną basztą znów otwiera się widok na zachód, a w dole widać, jak ścieżka wije się dalej po zboczu.

Niżej zbocze robi się łagodniejsze. Ścieżka prowadzi wśród niskich krzewów, z których część stała w dniu wycieczki bez liści, a część zieleniła się świeżymi pędami. Przed nią wyrastają ciemne skały, a w tle poszarpane grzbiety ciągnące się ku Tagananie.

Ostatnie kilkaset metrów sprowadza z grzbietu wprost do Benijo, do drogi przy pierwszych domach. Kilkadziesiąt metrów od startu pętla zamyka się tym samym widokiem na Playa de Benijo, co na początku.

Nazwa z nadania z 1517 roku przetrwała pięć stuleci, a drzewa, od których pochodzi, wciąż stoją przy kamiennych murach nad osadą.
Informacje praktyczne
Pętla prowadzi trzema oznakowanymi szlakami Red de Senderos de Tenerife. Z Benijo do El Draguillo idzie PR-TF 6.2, krótki odcinek PR-TF 6 wspina się do rozdroża, a PR-TF 6.3 Camino del Paso del Hediondo wraca do Benijo. Odcinek do El Draguillo to wygodna droga, a podejście z osady na rozdroże i zejście grzbietem prowadzą wąską, kamienistą ścieżką. Na zejściu przydaje się obuwie trekkingowe z dobrą przyczepnością, bo ścieżka prowadzi tam stromo po ziemi i drobnych kamieniach. Na grzbiecie nie ma cienia ani wody, więc warto zabrać co najmniej litr wody na osobę.
Pogoda na północnym wybrzeżu Anagi często bywa pochmurna, a pasaty przynoszą chmury, które w ciągu kilku godzin potrafią zakryć grzbiety. W dniu wycieczki, w połowie sierpnia, nad całym wybrzeżem wisiały chmury, a szczyty nad El Draguillo chowały się we mgle. Na grzbiecie bywa wietrznie, dlatego przyda się lekka wiatrówka.
Do Benijo dojeżdża się z Santa Cruz drogą przez San Andrés i Tagananę, a od Taganany drogą TF-134 wzdłuż wybrzeża. Stan na październik 2026: autobus linii 946 TITSA z dworca Intercambiador w Santa Cruz kursuje kilka razy dziennie, także w weekendy, ale kończy bieg w Almáciga. Do startu w Benijo zostaje stamtąd około kilometra drogą TF-134. Rozkład najlepiej sprawdzić przed wyjazdem na titsa.com.










