
Trasa stanowi tematyczne przedłużenie wycieczki Erjos - Ruigómez - Erjos. Poprzednia wycieczka prowadziła do Ruigómez, a dzisiejsza propozycja tutaj ma swój początek. Zapraszamy na spacer szlakami SL-TF 151.2 i SL-TF 151.3, które cechuje duża różnorodność. Od tradycyjnych osad rolniczych, przez galerie wodne, po surrealistyczne pola porostów na zastygłej lawie.
41º Rallye Orvecame Norte
Wędrówka rozpoczyna się przy kościele w Ruigómez, gdzie można zaparkować wzdłuż ulicy. 12 kwietnia 2025 odbywał się wyścig 41º Rallye Orvecame Norte. Samochody rajdowe przygotowywały się do etapów tuż przy trasie wędrówki. Ta edycja rajdu przejdzie do historii jako jedna z najtrudniejszych – uporczywy deszcz i mgła zamieniły północne drogi w niebezpieczne odcinki specjalne.

Początek trasy
Pierwsze kilometry prowadzą przez tereny rolnicze otaczające Ruigómez. Wilgotna ziemia paruje po porannym deszczu, a mgła otula okoliczne wzgórza. To typowy obraz dla tej części wyspy, gdzie pasaty przynoszą wilgoć przez większość roku.

Na szlaku
Szlak wchodzi w las o bajkowej atmosferze – poskręcane gałęzie drzew pokryte są porostami, które nadają im srebrzysty odcień. Wilgotne powietrze tworzą idealne warunki dla tych organizmów.

Jednym z ciekawszych punktów na trasie jest Galería del Cubo – jedna z ponad 1100 galerii wodnych na Teneryfie. To poziome tunele drążone w zboczach gór, sięgające czasem kilku kilometrów. Do pozyskania wody wykorzystują naturalny spadek terenu.

Przy galerii zachowały się tory kolejki używanej podczas drążenia tunelu do wywożenia skały oraz betonowy budynek. System galerii rozwinął się w XIX wieku, gdy plantacje bananów i pomidorów potrzebowały coraz więcej wody. Typowa galeria ma przekrój około 1,5 × 1,8 m – na tyle duży, by robotnicy mogli pracować w środku. Dziś galerie dostarczają ponad 80% wody pitnej na wyspie.
Za galerią ścieżka prowadzi przez las. Schodząc w kierunku El Tanque, mijamy tradycyjne kanaryjskie domy. Białe ściany z wtrąceniami ciemnego bazaltu to nie tylko styl, ale praktyczne wykorzystanie dostępnego materiału.

Na tym odcinku widoczne są ślady wielkiej inwestycji – budowy tunelu Erjos. Ten 5-kilometrowy tunel (najdłuższy na Wyspach Kanaryjskich) połączy El Tanque z Santiago del Teide, omijając masyw Teno i znacząco skracając podróż między tymi miejscowościami. Prace trwają od 2019 roku, a otwarcie planowane jest na 2027 rok. Niektóre drogi i ścieżki zmieniły bieg, inne są czasowo zamknięte. W związku z tymi niedogodnościami następny odcinek trasy prowadzi wzdłuż głównej drogi TF-82, która ma umiarkowany ruch samochodowy.
Przy drodze stoi Camello Center, atrakcja z wielbłądami dla rodzin. Warto wiedzieć o jego istnieniu przy planowaniu wycieczki z dziećmi.

Mijany obszar należy do północnej strefy winiarskiej. W czasie wędrówki można zobaczyć różnej wielkości winnice. Winorośl prowadzona jest na niskich podporach. Jest to system chroniący grona przed wilgotną glebą. Region ma tradycje winiarskie sięgające XVI wieku, gdy osadnicy z Kastylii i Portugalii zasadzili tu pierwsze szczepy.

El Tanque – gmina ze zbiornikiem w nazwie
Nazwa El Tanque pochodzi od zbiornika wodnego (hiszp. tanque) zbudowanego tu w XVI wieku do nawadniania upraw. Gmina istnieje oficjalnie od 1642 roku, ale jej historia mogła zakończyć się już w 1706 roku. W maju tamtego roku ziemia zaczęła drżeć. 5 maja na zboczach wulkanu Trevejo otworzyła się szczelina i potoki lawy zalały okolice. Erupcja trwała czterdzieści dni i spowodowała zniszczenia w miastach El Tanque, San Pedro de Daute, a zwłaszcza w Garachico. Po dwóch wiekach rozwoju mieszkańcy El Tanque musieli zaczynać niemal od zera.
Z punktu widokowego roztacza się panorama na odbudowane miasteczko. El Tanque to dziś jedna z najmniejszych gmin Teneryfy – zaledwie 2787 mieszkańców (2024). Co ciekawe, 18% z nich urodziło się za granicą, głównie w Wenezueli. To potomkowie emigrantów, którzy w XX wieku uciekali przed biedą do Ameryki Południowej, a teraz wracają do ojczyzny przodków.

Przy ścieżce zachowała się tradycyjna młockarnia do zboża. To okrągłe, płaskie klepisko z kamiennym obramowaniem, gdzie zwierzęta chodziły po zbożu w kółko, oddzielając ziarno od plew. Budowano je na wzniesieniach, gdzie wieje wiatr potrzebny do odwiewania. W regionie El Tanque były tak powszechne, że stanowiły część każdego gospodarstwa.

Powrót przez las
Droga powrotna wiedzie leśnymi ścieżkami. Czerwona, wulkaniczna gleba kontrastuje z zielenią sosen. Ponad 60% terytorium gminy El Tanque należy do obszarów chronionych – Rezerwatu Chinyero, Parku Wiejskiego Teno i Parku Naturalnego Corona Forestal.

Przy szlaku leży okazały głaz pokryty skorupą porostów – zapowiedź tego, co czeka dalej na trasie.

Pole porostów – krajobraz jak z innej planety
To najciekawszy fragment trasy. Rozległe pole zastygłej lawy pokryte jest jasnoszarymi porostami, które tworzą surrealistyczny krajobraz. Porosty to organizmy symbiotyczne – połączenie grzyba i glonu lub sinicy. Kolonizują nagą skałę jako jedne z pierwszych organizmów, przygotowując grunt dla innych roślin.

Proces kolonizacji trwa dziesiątki, a nawet setki lat. Porosty rosną bardzo wolno – zazwyczaj zaledwie kilka milimetrów rocznie. Te szare dywany, które dziś pokrywają lawę, mogą mieć wiek liczony w stuleciach. Miejscami wśród szarości przebijają się czerwone rośliny sukulentne. Kontrast kolorów sprawia, że krajobraz wygląda jak powierzchnia obcej planety.

Warto zatrzymać się tu na dłużej. Cisza, brak roślinności wyższej i monotonna szarość porostów działają medytacyjnie. To jedno z najbardziej niezwykłych miejsc w regionie (więcej zdjęć można znaleźć w galerii pod artykułem).
Powrót do Ruigómez
Ostatni odcinek prowadzi przez tereny rolnicze z opuncjami. Te meksykańskie kaktusy zadomowiły się na Kanarach tak dobrze, że stały się częścią krajobrazu.

Tuż obok znajduje się Casa Canales – stary dom z zachowaną młockarnią do zboża. Budynek wyróżnia się sprytnym systemem zbierania wody deszczowej – płaski dach kieruje deszczówkę rynnami do podziemnego zbiornika wykutego w skale. W regionie wulkanicznym, gdzie woda szybko wsiąka w porowatą lawę, takie rozwiązania były niezbędne do przetrwania.
Tereny rolnicze w tych okolicach otoczone są kamiennymi murkami, a niektóre dodatkowo siatką. To pozostałość po czasach, gdy ziemia była podzielona na małe działki uprawne. Dziś wiele z nich leży odłogiem. Pętla zamyka się przy kościele w Ruigómez.
Informacje praktyczne
Co zabrać:
- Obuwie z dobrą przyczepnością (ścieżki w lesie bywają śliskie i błotniste)
- Warstwowe ubranie i kurtka przeciwdeszczowa (pogoda zmienia się szybko)
- 1-1,5 l wody, choć na trasie nie ma długich odcinków bez cienia
Dojazd: Ruigómez leży przy drodze TF-82 (Santiago del Teide – Icod de los Vinos). Parking przy kościele mieści kilkanaście samochodów. Autobus TITSA linii 460 dojeżdża tu z Costa Adeje, ale kursy są rzadkie.
Kiedy warto się wybrać: Lato zapewnia większe prawdopodobieństwo dobrej pogody. Od jesieni do wiosny pogoda może być kapryśna, ale pole porostów wygląda najlepiej przy zachmurzonym niebie. Kontrasty są wtedy wyraźniejsze, a światło bardziej miękkie.
Podsumowanie
Trasa Ruigómez – El Tanque – Ruigómez łączy historię z geologią. Spacerując po zastygłej lawie pokrytej porostami, dosłownie stąpamy po śladach erupcji, która w 1706 roku odmieniła losy tego regionu. Dla miłośników niezwykłych krajobrazów pole porostów będzie główną atrakcją. Dla zainteresowanych historią – opowieść o gminie, która przetrwała kataklizm i emigrację. A dla wszystkich – spokojna wędrówka z dala od turystycznych szlaków.
Pozdrawiamy i do zobaczenia na Teneryfie!

























