Gmina El Tanque nie ma dostępu do morza, a nazwę wzięła od zbiornika na wodę. Pętla z Ruigómez schodzi do jej centrum szlakiem SL-TF 151.3 i wraca na górę szlakiem SL-TF 151.2, przez Rezerwat Chinyero. Po drodze mija sztolnię wodną, klepiska po dawnych żniwach i rozległe pole zastygłej lawy, szare od porostów. To dalszy ciąg wycieczki Erjos - Ruigómez - Erjos, która przechodziła przez Ruigómez. Tym razem wieś jest startem i metą.
Rajd pod kościołem
Pętla zaczyna się przy kościele San Isidro w Ruigómez, przy drodze TF-82. 12 kwietnia 2025 roku wieś miała nietypowych gości. Na północy wyspy trwał 41. Rally Orvecame Norte, druga runda mistrzostw Wysp Kanaryjskich w rajdach asfaltowych. Niedaleko kościoła stał między innymi Ford Fiesta z numerem 4 załogi Manuel Mesa - Néstor Gómez. Asfalt był mokry od porannego deszczu.

W dół, ku El Tanque
Pierwsze kilkaset metrów szlak SL-TF 151.3 dzieli z pętlą SL-TF 151 do Erjos, potem odbija na północny zachód. Za ostatnimi domami Ruigómez ciągną się zarośnięte paprociami pola, a nad nimi wisi mgła. Wilgoć przynoszą tu pasaty, które zatrzymują chmury na północnych stokach wyspy.

Od tego miejsca aż do El Tanque trasa przez większość czasu traci wysokość. Na krótkim odcinku ścieżka wchodzi w niski las z cienkich, powyginanych drzew, obrośniętych jasnymi porostami. To ten sam typ wilgotnego lasu, który pętla z Erjos mija powyżej Ruigómez.

Woda z wnętrza góry
Chwilę dalej przy ścieżce stoi biały budynek, a wzdłuż niego biegną wąskie szyny, zasypane opadłymi liśćmi. To Galería El Cubo, jedna z galerii wodnych, czyli poziomych sztolni drążonych w skale w poszukiwaniu wód podziemnych. Tunel prowadzi się z lekkim wzniesieniem ku wnętrzu góry, żeby woda sama spływała do wylotu. Skałę spod czoła wywożono wagonikami kolejki wąskotorowej i to po niej zostały szyny przy wejściu. Typowa galeria ma przekrój około 1,5 na 1,8 metra, a długość sięga kilku kilometrów.

Na Teneryfie udokumentowano 1122 takie galerie i 398 studni. Czynnie zaopatrują w wodę mniej więcej dwie galerie na pięć, a razem ze studniami dają 84% zasobów wodnych wyspy (dane Cabildo, czyli samorządu wyspy).
Za galerią trasa schodzi ze znakowanego szlaku i niżej zaczyna się zabudowa. Przy Calle Doniz stoi dom z białymi ścianami, w które wtopiono ciemne kamienie, z drewnianą werandą i ceramicznymi tabliczkami z nazwą La Casa de Afuera. Mimo wiejskiego wyglądu nie jest skansenem, bo na łańcuchu przy oknie wisi szyld biura porad prawnych i ubezpieczeń.

Wielbłądy i winnice
Dalej trasa przez kilkaset metrów idzie poboczem drogi TF-82. W kwietniu 2025 roku część ścieżek wokół Ruigómez miała zmieniony przebieg z powodu budowy tunelu Erjos. Ten liczący 5,1 km tunel połączy El Tanque z Santiago del Teide pod masywem Teno i będzie najdłuższym tunelem na Wyspach Kanaryjskich. Budowa trwa od 2020 roku.
Przy drodze stoi Camello Center, który organizuje przejażdżki na wielbłądach po okolicy.

Na obrzeżach El Tanque, między domami, zaczynają się winnice. El Tanque należy do apelacji Ycoden-Daute-Isora, obejmującej wina północno-zachodniej Teneryfy. Tradycja jest tu stara. Kronikarz Juan Núñez de la Peña pisał w 1676 roku, że wieś ma „wiele winnic malwazji”. Z tego szczepu robiono słodkie wino, które Teneryfa wysyłała wtedy do Europy. Jego historię najlepiej opowiada sąsiednie Icod de los Vinos.
12 kwietnia winorośl dopiero wypuszczała pierwsze liście. Długie, zdrewniałe ramiona leżą poziomo na krótkich podpórkach, kilkadziesiąt centymetrów nad ziemią.

Gmina ze zbiornikiem w nazwie
Najniżej położony punkt pętli wypada w El Tanque, przy kościele Santísimo Cristo del Calvario, na wysokości około 620 m n.p.m. Z drogi nieco wyżej widać ulicę, która do niego opada, i jego wieżę.

Nazwa El Tanque pochodzi od zbiornika, który osadnicy z Europy zbudowali tu w XVI wieku. Zbiornik zasilał w wodę całą okolicę, a ruiny jego muru zachowały się w starej części miasteczka, poniżej trasy pętli. Własną parafię El Tanque dostało w 1642 roku.
Nad ranem 5 maja 1706 roku na pobliskiej górze Trevejo, dziś zwanej Montaña Negra, otworzył się wulkan. Jego lawa zasypała port w Garachico i zniszczyła również El Tanque, w tym pierwotną kaplicę. Kilkadziesiąt lat później historyk José de Viera y Clavijo pisał o wsi jako o „nieszczęsnej ziemi lawy i zbocza”.
Gmina do dziś ma niespełna trzy tysiące mieszkańców. W XX wieku wielu z nich wyjechało za pracą do Wenezueli.
Eras del Volcán
Od El Tanque pętla wraca na górę szlakiem SL-TF 151.2, idąc nim w przeciwnym kierunku niż oficjalny opis, który prowadzi z Ruigómez w dół, aż do punktu widokowego La Atalaya nad Garachico. Za przysiółkiem Barrio Nuevo szlak mija klepiska nazywane Eras del Volcán, czyli „klepiska wulkanu”. Oficjalny opis szlaku zalicza je do najcenniejszych zabytków rolniczych gminy.
Klepisko to okrągły, płaski plac obramowany kamieniami, na którym młócono zboże. To przy samej ścieżce ma gładką, szarą nawierzchnię i kamienny brzeg, a dookoła zarasta je zielsko i kwitnące na różowo rośliny. Nikt tu już nie młóci, ale kształt placu przetrwał.

Sosny i porosty
Za ostatnimi domami Barrio Nuevo szlak wchodzi do Rezerwatu Chinyero. Ten obszar chroniony obejmuje około połowy gminy El Tanque i otacza wulkan Chinyero, którego erupcja z 1909 roku była ostatnią na Teneryfie. Razem z innymi obszarami chronionymi daje to ponad 60% powierzchni gminy.
Droga z ciemnego żwiru wulkanicznego, obsypana rdzawym igliwiem, wspina się teraz przez las sosnowy. Gałęzie sosen obwieszone są szarozielonymi porostami, a pod drzewami rosną młode krzewy.

Wyżej las się przerzedza. Przy drodze leży wielki głaz pokryty białą i szarą skorupą porostów, zapowiedź tego, co czeka kawałek dalej.

Pole lawy pod szarym kożuchem
Na wysokości około 860 m n.p.m. drzewa ustępują i trasa wychodzi na rozległe pole zastygłej lawy. Bryły skał niemal w całości pokrywają jasnoszare porosty, więc z daleka pole wygląda jak zaszronione. Droga prowadzi przez środek pola, a w tle z chmur wyłania się zalesione wzgórze.

Porost to organizm złożony z grzyba i glonu albo sinicy. Takie połączenie potrafi żyć na nagiej skale, na której nie utrzyma się żadna inna roślina. Na lawach wulkanu w Arafo, liczących około 300 lat, botanicy opisali porosty i młode sosny kanaryjskie jako pierwszych osadników skały. Tutaj też między bryłami rosną już pojedyncze sosny.
Miejscami spomiędzy kamieni wyrastają kępy niskich roślin o jaskrawoczerwonych liściach. Na szarym tle lawy to jedyny mocny kolor w okolicy.

Powrót do Ruigómez
Na skraju pola lawy, około stu metrów od ścieżki, stoją ruiny Casa de Canales, starego domu postawionego na jęzorach lawy. Według oficjalnego opisu szlaku zachowało się przy nim klepisko i pomysłowy system zbierania i magazynowania deszczówki.
Dalej szlak wraca między pola. Przy ścieżce rosną duże kępy opuncji. Na Kanary przywieziono je z Ameryki, a w XIX wieku sadzono masowo, bo żyją na nich czerwce, owady dające czerwony barwnik koszenilę. Dziś są stałym elementem krajobrazu, a jeden z gatunków figuruje w hiszpańskim katalogu gatunków inwazyjnych.

Ostatni odcinek prowadzi wąską drogą między polami otoczonymi kamiennymi murkami, część z nich ogrodzono też siatką. Wiele działek leży odłogiem. Pętla zamyka się przy kościele San Isidro.
Ziemię, którą Viera y Clavijo nazywał nieszczęsną, dziś porastają winnice i pola. Na polu lawy w rezerwacie pracę nad nową glebą wciąż wykonują porosty.
Informacje praktyczne
Trasa leży na północnym stoku, na wysokości, na której pasaty zatrzymują chmury. Pogoda zmienia się szybko i słońce potrafi przejść w mżawkę, więc kurtka przeciwdeszczowa przyda się o każdej porze roku. Najwięcej deszczu pada tu zimą, a lato, choć suche, przynosi najwięcej mgły. W dniu wycieczki od rana padało i wisiała mgła, a pole lawy przy pochmurnym niebie wyglądało jeszcze bardziej szaro i jednolicie.
Leśne drogi po deszczu robią się błotniste, dlatego lepiej iść w butach z dobrą przyczepnością. Warto zabrać 1-1,5 l wody na osobę. Odcinek przy TF-82 biegnie poboczem drogi o umiarkowanym ruchu.
Ruigómez leży przy drodze TF-82 między Icod de los Vinos a Santiago del Teide. Samochód można zostawić wzdłuż ulicy w pobliżu kościoła.
Stan na październik 2026: przy kościele w Ruigómez zatrzymują się autobusy TITSA. Z Costa Adeje kursują linie 460 i 464, razem kilkanaście razy dziennie, a z Puerto de la Cruz linia 325, pięć razy w dni robocze i trzy razy w weekendy. Aktualny rozkład warto sprawdzić przed wyjazdem na stronie TITSA.










