W nadaniu ziemi z 1505 roku pojawia się „la fuente de Herjos”, czyli źródło o nazwie, której dziś nikt nie umie wyjaśnić. Wieś, która ją nosi, leży na wysokości około 1000 m n.p.m. przy drodze TF-82, a spod jej kościoła wychodzi spokojna pętla SL-TF 151 przez sąsiednie Ruigómez. Prowadzi przez krajobraz rolniczy, w którym przez stulecia uprawiano zboże, a po drodze zahacza o skrawek wilgotnego lasu i o pustelnię, którą zbudowano na odludziu.
Wieś z nazwą sprzed konkwisty
Erjos uchodzi za nazwę przedhiszpańską. Badacze toponimii z Uniwersytetu w Las Palmas zebrali jej dawne zapisy i każdy wygląda inaczej. W dokumentach z XVI i XVIII wieku pojawia się jako Herjos, Arjos czy Erxos, bo słowo nie pasuje do hiszpańskiej fonetyki. Jego znaczenia w języku dawnych mieszkańców wyspy nie udało się ustalić.
Już przed hiszpańskim podbojem przechodziły tędy szlaki sezonowego wypasu kóz i owiec. Samą osadę Park Wiejski Teno datuje jednak dopiero na początek XVIII wieku. Erupcja wulkanu z 1706 roku, ta sama, która zniszczyła port w Garachico, zabrała okolicy wiele pól, więc nowe grunty trzeba było karczować wyżej, w lesie. Wcześniej prowadziła tędy tylko droga królewska z Icod de los Vinos do Santiago del Teide. Dla ochrony podróżnych stawiano przy niej krzyże i kalwarie, a jedna z nich poprzedziła kościół Sagrada Familia, przy którym zaczyna się pętla.
Erjos ma jeszcze jedną osobliwość. Wieś należy do dwóch gmin, a granica biegnie środkiem Calle La Unión, którą szlak wychodzi z centrum. Jeden chodnik leży w Los Silos, drugi w El Tanque. W XVII wieku okolica żyła z uprawy zbóż, którymi zaopatrywano te części wyspy, które same nastawiły się na winorośl. W połowie XIX wieku kanaryjskie zbożowe rolnictwo popadło w kryzys i mieszkańcy zaczęli emigrować do Ameryki, co trwało aż do połowy XX wieku.

Przy głównej drodze stoi drogowskaz szlaków PR-TF, które prowadzą stąd do lasu Monte del Agua, do Las Portelas i dwiema drogami do Los Silos. Numeru SL-TF 151 na nim nie ma. To krótki szlak lokalny gminy El Tanque i oficjalnie zaczyna się w Ruigómez, ale jako pętlę można go równie dobrze przejść od strony Erjos. Las Monte del Agua opisuje osobna pętla z Erjos przez Cumbre Bolico.
Wzdłuż granicy gmin
Za Calle La Unión zabudowa szybko się kończy. Przy pojedynczych domach kwitną wiosną zarośnięte łąki, a nad nimi wznosi się zalesione zbocze.

Dalej szlak schodzi szeroką drogą gruntową wzdłuż granicy z gminą Los Silos i przez pierwsze dwa kilometry traci ponad sto metrów wysokości. Na całej pętli zachowało się kilka klepisk, czyli okrągłych, utwardzonych placów do młócenia zboża. Oficjalny opis szlaku SL-TF 151 traktuje je jako wyraźny znak, jak ważne było tu kiedyś zboże.
Jedno z pól przy drodze porasta roślina o dłoniastych liściach i białych kłosach kwiatów, przypominająca łubin. Przy dobrej widoczności nad lasem na horyzoncie wyrasta stożek El Teide, oddalony stąd o kilkanaście kilometrów. Zimą jego szczyt bywa ośnieżony, ale w dniu wycieczki śniegu na nim już nie było.

Ziemia wywieziona na południe
Tuż za najniższym miejscem pętli leży Ruigómez, osada rolnicza w gminie El Tanque, na wysokości około 885 m n.p.m. Wejście do wsi wita mozaika z nazwą miejscowości, ułożona z białych odłamków płytek na murze przy drodze.

Ruigómez i Erjos łączy mniej sielska historia niż kwitnące łąki. W latach 70. i 80. XX wieku w obu wsiach kopano żyzną, gliniastą ziemię i wywożono ją ciężarówkami pod plantacje, głównie na południu wyspy. Wydobycie skończyło się pod koniec stulecia, a w wyrobiskach pod Erjos woda z pory deszczowej utworzyła Charcas de Erjos, czyli stawy, przy których dziś obserwuje się ptaki. Pętla ich nie mija.
Przez Ruigómez szlak idzie kawałek drogą TF-82 (Avenida de Oriente), mija kościół San Isidro i ulicą o tej samej nazwie zaczyna podchodzić na południe. Przez niecały kilometr biegnie razem ze szlakiem SL-TF 151.1, który odbija dalej do San José de los Llanos, punktu startu pętli wokół wulkanu Chinyero. Z Ruigómez wychodzą też szlaki SL-TF 151.2 i SL-TF 151.3 w stronę El Tanque, opisane we wpisie Ruigómez - El Tanque - Ruigómez.
Kilkaset metrów wilgotnego lasu
Za ostatnimi domami droga zamienia się w ścieżkę i na odcinku około 600 metrów wchodzi w las. Ścieżka wspina się stromo, a jej skarpy porasta mech. Drzewa są tu cienkie, gęsto rozgałęzione i przeważa drobne, igiełkowate listowie przypominające wrzosiec drzewiasty, między którym zdarzają się szersze liście. To niski las z piętra monteverde, czyli wilgotnych lasów północnych stoków. Wokół Erjos tworzą go głównie woskownica i wrzosiec drzewiasty, a wyższy las laurowy rośnie kilka kilometrów dalej, w Monte del Agua.

Lasy laurowe i wrzoścowe to pozostałość dawnego świata. Miliony lat temu porastały dużą część południowej Europy. Na kontynencie zniknęły wraz ze zmianami klimatu w epokach lodowcowych, a na Wyspach Kanaryjskich przetrwały w strefie mgieł, które przynoszą pasaty. Skrawek pod Ruigómez należy do tego samego piętra roślinności.
Pustelnia, którą zostawiono dla nowego kościoła
Za lasem szlak wychodzi na drogę gruntową i dociera do najwyżej położonego miejsca pętli, nieco powyżej 1100 m n.p.m. Przy trasie stoi tu biała pustelnia świętego Józefa (Ermita de San José), nazywana też Ermita Vieja, czyli starą pustelnią. Zbudowano ją w XVIII wieku na odludziu, z dala od zabudowy San José de los Llanos.

Gdy w centrum San José de los Llanos stanął kościół parafialny, pustelnia straciła rolę i popadła w zapomnienie. Odnowiono ją w latach 80. XX wieku. Z pierwotnej budowli przetrwała część murów z kamienia łamanego, dzwonnica w formie ściany z dwoma otworami na dzwony oraz kamienny łuk wokół wejścia. Plac przed fasadą wyłożono płaskimi kamieniami.
Powrót z widokiem na Erjos
Od pustelni droga zaczyna schodzić z powrotem w stronę Erjos. Ostatni odcinek pętla dzieli ze szlakiem PR-TF 51, który dalej prowadzi do Monte del Agua i aż do Punta de Teno. Ze zbocza widać już całą wieś, rozciągniętą wzdłuż stoku między polami, a za zalesionym grzbietem po lewej ocean. Przy drodze żółto kwitną krzewy.

Na mecie, niecałe sto metrów od kościoła, stoi drewniana młockarnia na żelaznych kołach. Uprawa zbóż, która przez stulecia żywiła tę okolicę, dawno przestała się opłacać, a młockarnia stoi dziś na betonowej płycie jak eksponat.

Informacje praktyczne
Pogoda w Erjos często nie ma nic wspólnego z tym, co dzieje się w tym samym czasie na wybrzeżu południa. Wieś leży na wysokości, na której pasaty zatrzymują chmury, więc słoneczny poranek potrafi zamienić się w mżawkę i mgłę. Kurtka przeciwdeszczowa lub wiatrówka przyda się o każdej porze roku. Odcinek leśny bywa wilgotny i śliski, dlatego lepiej iść w obuwiu trekkingowym z dobrą przyczepnością. Warto zabrać 1-1,5 l wody na osobę i coś do jedzenia.
Na początku kwietnia łąki wokół Erjos kwitły. Na północnych stokach wyspy najwięcej deszczu pada od listopada do lutego (normalne AEMET 1981-2010 dla stacji Tenerife Norte). Lato jest suche, ale właśnie wtedy pasaty najczęściej przynoszą mgłę.
Erjos leży przy drodze TF-82, która łączy Icod de los Vinos przez El Tanque z Santiago del Teide. Samochód najprościej zostawić w Erjos albo, jeśli start ma być w Ruigómez, wzdłuż ulicy w tej wsi.
Stan na październik 2026: przy kościele w Erjos zatrzymują się autobusy TITSA z obu stron wyspy. Z Costa Adeje przyjeżdżają linie 460 i 464, razem kilkanaście kursów dziennie, a z Puerto de la Cruz linia 325, 5 razy w dni robocze i 3 razy w weekendy. Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualny rozkład na stronie TITSA.










