Z Mirador de las Narices del Teide przy TF-38 wychodzi trasa, która przez cały czas trzyma się wysokości około dwóch tysięcy metrów, a mimo to w kilka kilometrów całkowicie zmienia krajobraz. Zaczyna się na czarnych lawach ostatniej erupcji w parku narodowym. Kończy w sosnowym lesie nad południowym wybrzeżem, przy czerwonej wieży przeciwpożarowej Chavao, już poza jego granicą.
Najdłuższa erupcja wyspy
Punkt startowy leży w gminie Guía de Isora, przy drodze TF-38. Z parkingu widać szeroki masyw Pico Viejo, a na jego zachodnim stoku miejsce erupcji Narices del Teide z 1798 roku. Była to ostatnia erupcja w granicach Parku Narodowego Teide i zarazem najdłuższa z historycznych erupcji Teneryfy, bo trwała około trzech miesięcy. Na pierwszym planie nie ma jeszcze lasu ani cienia. Jest tylko czarny grunt, rozrzucone bloki lawy i niskie kępy roślin.

Po kilkuset metrach drogowskaz kieruje w stronę Boca Tauce, na ścieżkę 18 Chavao. Na tym odcinku oznaczono ją w terenie także jako PR-TF 70.3, który w przeciwną stronę prowadzi do schroniska Refugio de Chasogo. Dalej ścieżka idzie niemal po płaskim przez pole lawowe i mija pojedyncze suche łodygi tajinaste rojo, czyli żmijowca rubinowego. Kwitnie on w maju i czerwcu, więc pod koniec lipca zostają po nim wyblakłe, wysokie kwiatostany sterczące nad niskimi krzewami.

Pod skałami Chavao
Za polem lawowym pojawiają się skały i pierwsze sosny. Ścieżka przechodzi u stóp postrzępionych ścian Roques de Cedro, ale w całości widać je dopiero kilkaset metrów dalej, po obejrzeniu się za siebie. Widziane z szerokiej, jasnej drogi, wyrastają ponad pasem sosen.

Przez pierwsze dwa kilometry trasa prawie nie zmienia wysokości. Po lewej zostaje ciemna lawa, z przodu biegnie jaśniejszy szutrowy trakt. Na horyzoncie wyrastają skaliste wierzchołki nad Chavao, a przy drodze stoją już pojedyncze, wysokie sosny.

Nad południowym stokiem
Na przełęczy Boca de Chavao ścieżka 18 biegnie dalej w stronę Boca Tauce, a trasa skręca na krótki łącznik 35 Boca Chavao. Za przełęczą krajobraz zmienia się najwyraźniej. Zamiast czarnego pola otwiera się sosnowy stok opadający na południe, ku Adeje, a daleko na dole widać wąski pas oceanu. To jedyny odcinek z wyraźniejszym zejściem, na którym ścieżka traci około stu metrów.

Niżej trasa wchodzi na PR-TF 70, szlak z Guía de Isora przez Tágarę do Boca Tauce. Las nie tworzy tu zwartego dywanu. Schodzi po falujących zboczach z przerwami, w których widać kamień i suche rumowisko.

Za najniższym punktem ścieżka znów zaczyna podchodzić. Prowadzi po igliwiu, skrajem kamiennego rumowiska, a między sosnami prześwituje ocean i chmury nad wybrzeżem.

Wieża poza parkiem
Wieża przeciwpożarowa Torre de Incendios de Chavao pojawia się dość nagle. Z daleka chowa się za grzbietami i sosnami, z bliska wyrasta ponad nimi czerwoną, metalową konstrukcją. Stoi już poza Parkiem Narodowym Teide, w lasach Parku Przyrodniczego Corona Forestal. Granicę parku narodowego trasa przekracza po drodze między przełęczą Boca de Chavao a wieżą.

Kawałek dalej, na skraju zbocza, otwiera się najszerszy widok całej trasy. Sięga na południowy zachód, ku wybrzeżu Guía de Isora. Poniżej leżą rozcięte zbocza i jaśniejsze plamy zabudowy nad oceanem, a na pierwszym planie suche, poskręcane gałęzie. Tu trasa zawraca.

Powrót pod Pico Viejo
Powrót prowadzi w większości tą samą drogą, choć odcinek przed przełęczą Boca de Chavao można przejść równoległą drogą dojazdową. Na przełęczy znów pojawia się sylwetka Pico Viejo, a zza jego masywu wychyla się wierzchołek Teide. Z tego miejsca oba szczyty wydają się podobnej wysokości, bo Pico Viejo stoi o kilka kilometrów bliżej. W rzeczywistości ma 3135 m n.p.m., a Teide 3715 m.

Ostatni odcinek prowadzi z powrotem przez niskie, suche krzewy i pojedyncze sosny, aż do pola lawowego pod Pico Viejo. Po powrocie z lasu czarna lawa przy TF-38 nie wygląda już jak pustkowie, tylko jak brzeg, za którym zaczyna się las.

Informacje praktyczne
Początek wypada przy Mirador de las Narices del Teide na TF-38. Gdy zatoczka przy punkcie widokowym jest pełna, można zostawić auto przy Mirador Juan Évora koło Boca Tauce, na drugim końcu ścieżki 18. Trasa wydłuża się wtedy o dojście od tamtej strony.
Do przełęczy Boca de Chavao cienia praktycznie nie ma, więc woda, nakrycie głowy i ochrona przed słońcem są tu potrzebne bardziej niż na zalesionych trasach. Po drodze nie ma barów ani sklepów, a na tej wysokości pogoda potrafi szybko się zmienić, dlatego przydaje się też cieplejsza warstwa ubrania.














