Barranco del Infierno nie zaczyna się w Adeje dopiero przy wejściu na szlak. Już przy Plaza de España stare miasteczko urywa się nad stromą skarpą, a pod balustradą biegnie dolny odcinek tego samego wąwozu. Całe historyczne centrum opisuje wcześniejszy tekst Adeje - stare miasto nad kurortami południa. Ten jest krótszy i dotyczy jednej sprawy: wąwozu oglądanego z placu i wody, którą miasto przez wieki z niego brało.
Plac kończy się balustradą
Taras na wschodnim skraju Plaza de España wychodzi wprost nad wąwóz. Pojedyncze domy stoją niemal nad przepaścią, a po przeciwnej stronie ciągną się brunatne, poszarpane grzbiety masywu Adeje. Z nadmorskich kurortów południa te same zbocza wyglądają znacznie łagodniej.

Wzdłuż balustrady widok przesuwa się od domów przyklejonych do skarpy ku ząbkowanym grzbietom. Na południowym wschodzie nad doliną wyrasta płaski jak stół Roque del Conde. Dnem wąwozu wije się droga gruntowa, a niżej, w stronę wybrzeża, koryto zmienia nazwę na Barranco del Agua.
Jasne linie na zboczach
Po zboczach biegną jasne linie betonowych kanałów i rur ułożonych na blokach. Jedna z nich schodzi prosto w dno wąwozu i po drugiej stronie wspina się z powrotem pod grzbiet.

Wodę z Barranco del Infierno sprowadzano do miasteczka kanałami już w połowie XVI wieku. Ślad tego zostaje też w głębi rezerwatu, gdzie jeden z przystanków szlaku nosi nazwę La Acequia Larga, czyli Długi Kanał. Sam trekking opisuje osobny wpis Barranco del Infierno - Piekielny Wąwóz 2024.
Ostatnia cukrownia wyspy
Niecałe dwieście metrów na zachód od placu stoi Casa Fuerte, warowna siedziba rodu Ponte. Zanim powstała, w tym samym miejscu działała cukrownia napędzana wodą z wąwozu. Według gminy była ostatnią na wyspie, a jej produkcja była największa na Teneryfie. Jeszcze w latach siedemdziesiątych XVIII wieku historyk José de Viera y Clavijo zanotował, że z wielu cukrowni, jakie miała kiedyś Teneryfa, została tylko ta jedna.
Warownię zbudowano z obawy przed piratami, którzy nękali wybrzeże Adeje. Pedro de Ponte poprosił o zgodę na fortyfikację w 1553 roku, dostał ją w 1555 roku, a rok później rezydencja już stała. Przez trzy stulecia była ośrodkiem władzy panów Adeje.

Dziś najlepiej widać ocalałą wieżę i fragment murów. Całe założenie było jednak znacznie większe. Według gminy zajmowało około 7200 metrów kwadratowych, z magazynami, spichlerzami, kuźnią, piekarnią i pałacem.
Herb gminy zbiera tę historię w trzech polach. Jest w nim guanczańskie berło z naczyniami, srebrna wieża, która przedstawia Casa Fuerte, i słońce wschodzące nad falami, przypominające o turystyce. Taras nad wąwozem patrzy w góry, z których płynęła woda dla cukrowni. Kurorty z trzeciego pola zostają za plecami, kilka kilometrów niżej.










