Mirador Lomo Molino leży nad osadą Cruz Grande w gminie El Tanque, kilka minut jazdy od drogi prowadzącej do La Tierra del Trigo. To krótki przystanek, ale właśnie z takich miejsc najlepiej widać, jak szybko północno-zachodnia Teneryfa zmienia skalę - od rozrzuconych domów i zielonych zboczy po urwiste wybrzeże i otwarty Atlantyk.
Na parkingu stoi duży napis „EL TANQUE". Nie jest tylko fotogenicznym dodatkiem. Za literami od razu widać górną część gminy: pojedyncze domy, tarasy uprawne i ciemniejszy pas lasu wyżej na zboczu. To dobry wstęp do panoramy, która kilka kroków dalej otwiera się znacznie szerzej.

Tu morze zaczyna się bardzo nisko
Z krawędzi punktu widokowego teren opada gwałtownie ku wybrzeżu. Na jednym planie mieszczą się suche, kamieniste stoki, zielone poletka i gładka tafla oceanu. Przy dobrej pogodzie wzrok ucieka daleko, a linia brzegu wygląda stąd jak cienka kreska między skałą a wodą.
Najmocniej działa skala. To nie jest widok zamknięty w jednej zatoce czy jednym miasteczku. Panorama obejmuje spory fragment wybrzeża, a domy na dole wyglądają jak drobne punkty przyklejone do stromych zboczy.

Roque de Garachico i długi pas północy
Gdy spojrzenie przesuwa się w stronę Garachico, w oceanie pojawia się Roque de Garachico, samotna skała stojąca tuż przy brzegu. Za nią ciągnie się północne wybrzeże, które z tej wysokości wygląda bardziej jak wielka, poszarpana krawędź niż ciąg plaż czy promenad.
To jeden z tych kadrów, które porządkują mapę w głowie. Widać, jak blisko siebie leżą Garachico, dalsze odcinki wybrzeża i zabudowania rozrzucone wyżej na zboczach. Kilka minut postoju wystarcza, żeby lepiej zrozumieć tę część wyspy niż po długiej jeździe samochodem.

Po lekkim odwróceniu się w prawo sceneria znów się zmienia. Na pierwszym planie wracają krzewy i tarasy, dalej pojawiają się rozrzucone domy El Tanque, a nad nimi ciemniejszy pas leśnych zboczy. Ocean nadal jest obecny, ale tym razem staje się tylko tłem dla spokojnej, rolniczej części gminy.
Właśnie ten kontrast robi tu największe wrażenie. Z jednej strony surowe wybrzeże i otwarta przestrzeń, z drugiej codzienny krajobraz północy z polami, drogami i domami rozstawionymi na nierównym terenie.

Kilka minut dalej krajobraz zmienia ton
Jeśli po postoju droga prowadzi dalej ku La Tierra del Trigo, panorama staje się jeszcze bardziej rolnicza. W stronę Los Silos wyrasta Montaña de Taco - zaokrąglone wulkaniczne wzgórze, które z daleka wygląda niemal jak osobna wyspa położona pośrodku pól. W kraterze tego wygasłego wulkanu kryje się rzecz nieoczywista: największy zbiornik nawadniający na wyspie, który zasila wodą okoliczne plantacje bananów. Na dole rozciągają się białe zabudowania, a ocean pozostaje już tylko spokojnym tłem.
To bardziej codzienne oblicze tej okolicy. Mniej widowiskowe niż sam punkt widokowy, ale właśnie dzięki temu dobrze pokazuje, jak blisko siebie leżą tutaj górskie osady, pola uprawne i nadmorski pas zachodniej części północy.

Krótki przystanek, który warto zaplanować
Mirador Lomo Molino jest łatwo dostępny samochodem i ma parking tuż przy drodze. Najwygodniej zatrzymać się tu przy okazji przejazdu między El Tanque a La Tierra del Trigo albo w drodze dalej ku Garachico, Icod de los Vinos czy Los Silos.
Na północy pogoda potrafi zmienić się szybko, więc najlepsze widoki trafiają się wtedy, gdy chmury wiszą wysoko albo całkiem odpuszczają. To nie jest miejsce na pół dnia, tylko na krótkie zatrzymanie. Właśnie dlatego zostaje w pamięci - w jednym spojrzeniu zbiera górskie zaplecze El Tanque, strome wybrzeże i szeroki oddech oceanu.
Redakcja „Poznaj Teneryfę”










