Kanaryjska kawa warstwowa i talerz z Wenezueli trafiają tu na ten sam stolik. El Cabo Arepa's Bar stoi przy Calle de Fernández Navarro, kilka minut pieszo od El Corte Inglés i Centro Comercial Nivaria. Łatwo więc zajrzeć tu między zakupami a spacerem po Santa Cruz de Tenerife. Z zewnątrz to zwykły miejski bar ze stolikami na chodniku. Charakter lokalu zdradza dopiero karta.
Tamtego dnia na stoliku najpierw stanęło barraquito. Podane w szkle na nóżce ma wyraźne warstwy, grubą piankę posypaną cynamonem i skórkę cytryny na wierzchu. Obok zwykłego barraquito karta ma też wersję especial, czyli z likierem, oraz especial z bitą śmietaną.

Karta jest długa, ale jej rdzeń łatwo wskazać. Arepy, cachapy i empanady mają osobne strony podpisane „Venezuelan flavor”. Arepa to okrągły placek z mąki kukurydzianej, przecinany i nadziewany. Cachapa jest kukurydzianym plackiem składanym z serem, szynką albo mięsem, a empanada pierogiem z nadzieniem. Dalej są patacones, czyli smażone plastry zielonego banana, i ropa vieja.
Kanaryjską stronę karty tworzą pieczony kozi ser z mojo, carne fiesta, czyli marynowana i smażona wieprzowina, oraz żeberka z kanaryjskimi ziemniakami i kolbą kukurydzy. Resztę wypełniają kanapki, tostady i śniadania, jak w większości barów w centrum.
Picoteo Venezolano zbiera wenezuelską część karty na jednym glinianym półmisku. Leżą na nim patacones i tajadas, czyli smażone kawałki dojrzałego banana, a pośrodku duża arepa. Wokół stoją czarna fasola posypana białym serem, dwa rodzaje szarpanego mięsa, jajka z pomidorem, awokado i dwa sosy w miseczkach. Słone, słodkie i kremowe smaki mieszają się tu przy każdym kęsie.

Pabellón criollo stoi w karcie wśród dań obiadowych. Składa się z czarnej fasoli, carne mechada, czyli szarpanego mięsa, białego sera, ryżu, jajka i tajadas. Na talerzu jest to wszystko, a do tego jeszcze arepa. Każdy składnik leży osobno, więc fasolę łączy się z ryżem, a słodki banan przełamuje słoność mięsa. Z jajkiem sadzonym na wierzchu danie zmienia nazwę na pabellón a caballo, czyli „na koniu” - tak podaje je Bar Arepera Las Rosas w Costa Adeje.

Karta nie kończy się na mięsie. W wegańskim kąciku są burger, arepa, empanada z czarną fasolą i bananem oraz pabellón vegano, a wersje wegetariańskie arep, kanapek i burgerów stoją w zwykłych działach. El Cabo nadaje się więc zarówno na szybką kanapkę przed zakupami, jak i na długi obiad, przy którym kanaryjska kawa i wenezuelski talerz stoją obok siebie bez żadnej ceremonii.










