Las Portelas to niewielki przysiółek w dolinie El Palmar, położony w gminie Buenavista del Norte, na północno-zachodnim skraju masywu Teno. Ta pętla zaczyna się przy TF-436 i bardzo szybko odchodzi od zabudowy, prowadząc przez północną część Parku Wiejskiego Teno (hiszp. Parque Rural de Teno). W dużej części pokrywa się ze szlakiem PR-TF 52 Monte del Agua, ale najważniejsze nie są tu tabliczki ani numer. Trasa pokazuje, jak w ciągu jednej wędrówki suchsza krawędź doliny przechodzi w wilgotny, zacieniony świat północnego lasu, a potem spokojnie wraca przez okolice Bolico do Las Portelas.
Las Portelas i wyjście ponad dolinę
Pierwsze minuty prowadzą po szerokiej, kamienistej drodze, jeszcze blisko domów i pól. Nad trasą często wiszą niskie chmury, a roślinność od razu zdradza, że to nie jest słoneczne południe Teneryfy. Zamiast odsłoniętych stoków pojawia się zieleń karmiona wilgocią niesioną przez pasaty.

Po odwróceniu się za siebie dobrze widać, jak szeroka jest dolina El Palmar. Tarasy, rozrzucone zabudowania i łagodne grzbiety układają się tu w krajobraz bardziej rolniczy niż surowo górski. To ten sam świat, który z drugiej strony pokazuje pętla El Palmar - Pista Monte del Agua - El Palmar, tylko oglądany z wyższego boku doliny.

Ścieżka jeszcze przez chwilę biegnie skrajem otwartego stoku. Przy poboczu rosną gęste kępy zieleni i żółte kwiaty, a szeroka droga daje ostatni oddech przed wejściem w bardziej osłonięty teren.

Nad doliną El Palmar
Wraz z wysokością wracają kolejne szerokie otwarcia. Między zboczami doliny pojawia się Atlantyk, a chmury zaczynają wchodzić głębiej w górę. To nie są widowiskowe, pocztówkowe punkty z barierką, tylko krótkie momenty, w których krajobraz nagle robi się szeroki i pozwala spojrzeć daleko poza najbliższy las.

Potem trasa chowa się pod drzewa. Szeroka droga zmienia kolor na rdzawy, robi się bardziej miękka i wyraźnie wilgotniejsza. To przejście między otwartą krawędzią doliny a właściwym wnętrzem Monte del Agua, gdzie rytm marszu wyznaczają już cień, zapach mokrej ziemi i cichy szelest liści.

Na gałęziach coraz gęściej wiszą porosty. W Monte del Agua dobrze widać, dlaczego ten fragment Teno uchodzi za jedną z najbardziej zielonych części wyspy. Las laurowy (hiszp. laurisilva) nie potrzebuje efektownych punktów kulminacyjnych, bo jego siła leży w nastroju: poskręcanych konarach, przytłumionym świetle i wilgoci osiadającej niemal na wszystkim.

W głąb Monte del Agua
Niżej wyjeżdżona droga znów zwęża się i momentami wygląda jak głęboko wcięty korytarz między skarpą a drzewami. To spokojny odcinek, ale bardzo charakterystyczny dla tej pętli. Nie ma tu jednego celu po drodze, raczej kolejne zmiany skali - od szerokiej drogi po ciasne, cieniste przejścia.

Między drzewami otwierają się też widoki na zielone ściany Teno. Z tej strony grzbiety nie wyglądają surowo ani skalnie. Są miękkie od lasu, miejscami znikają w chmurze i pokazują północno-zachodnią Teneryfę w jej wilgotniejszym, chłodniejszym wydaniu.

Na poboczach i w rozmytych skarpach pojawiają się drobne detale, które łatwo przeoczyć przy szybkim marszu. Jaszczurki wygrzewają się na suchszym żwirze, a kilka metrów dalej spod ziemi i kamieni schodzi wilgoć, która zostawia po sobie ciemniejsze brzegi ścieżki i drobne żłobienia.
Wilgoć wraca także w wąskim żlebie przecinającym trasę. To krótki, niepozorny fragment, ale dobrze pokazuje, że Monte del Agua nie jest tylko lasem nad ścieżką. Cały ten teren pracuje wodą: zatrzymuje chmury, oddaje ją w skarpach i utrzymuje zieleń długo po przejściu opadów.

Najwyższy odcinek pętli
Wyżej las na chwilę się rozluźnia i pozwala znów zobaczyć dalsze grzbiety. Nie są to już widoki na dno doliny, tylko bardziej górski układ warstw - kolejne zbocza Teno, zagłębienia wcięte w stok i pas nieba nad koronami drzew.

Duża część tej partii wiedzie wygodnym, szerokim duktem. Marsz robi się równy, a nachylenie przestaje tak mocno pracować w nogach. To dobry moment tej pętli dla osób, które lubią północne szlaki nie za ekspozycję, ale za długie odcinki prowadzone przez zwarty las.

Chwilę później droga znowu się zwęża i wraca do bardziej kameralnej skali. Ścieżka idzie zboczem, chowa się między pniami i co chwilę zmienia charakter bez potrzeby spektakularnych atrakcji po drodze.

W najwyższej części pętli las tworzy prawie tunel. Światło wpada tu tylko miejscami, a ścieżka raz jest głębiej wcięta, raz łagodnie opada pod łukami z gałęzi. Właśnie dlatego ta trasa zostaje w pamięci bardziej jako spacer przez atmosferę miejsca niż jako zbiór punktów do zaliczenia.

Po najciemniejszym fragmencie las na chwilę odpuszcza. Pojawia się niewielka, jaśniejsza polana z pojedynczym drzewem, a potem ścieżka wraca do łagodnego trawersu między paprociami i kwitnącymi roślinami. To sygnał, że pętla zaczyna już schodzić ku zabudowaniom Bolico i Las Portelas.

W tej części marszu światło robi się łagodniejsze niż w najgęstszej partii Monte del Agua. Zamiast ciemnego tunelu pojawia się więcej powietrza, niższa roślinność i spokojniejszy rytm zejścia.

Powrót przez Bolico
Końcowy odcinek nadal jest leśny, ale robi się wyraźnie spokojniejszy. Znika wcześniejsza ciasnota korytarzy, ścieżka wyrównuje się, a otoczenie zapowiada powrót do rozproszonych zabudowań.

Przy Bolico krajobraz znowu zmienia skalę. Między drzewami pojawia się czerwony budynek schroniska Albergue de Bolico, a obok niego starsze, kamienne zabudowania. To jedno z tych miejsc, w których widać, że w sercu lasu od dawna przecinały się nie tylko ścieżki spacerowe, ale też zwykłe drogi życia codziennego.

Kamienne ściany i proste detale zabudowy dobrze pasują do charakteru tej części Teno. Nie ma tu nic wystawnego, ale właśnie ta surowość sprawia, że końcówka pętli nie traci klimatu wypracowanego wcześniej przez las.

Zejście kończy się znów w Las Portelas. Ostatnim, bardzo czytelnym punktem jest biała Ermita Las Portelas, stojąca już przy zabudowaniach przysiółka. Po długim odcinku pod koronami drzew ten powrót do otwartej, wiejskiej przestrzeni domyka pętlę wyjątkowo spokojnie.

Informacje praktyczne
Przygotowanie:
- Przydają się buty z dobrą przyczepnością, bo po wilgoci leśne odcinki i żłobione skarpy robią się śliskie
- Warto zabrać lekką kurtkę przeciwdeszczową albo wiatrówkę, ponieważ chmury potrafią wejść tu bardzo szybko
- Na otwartych fragmentach przed wejściem w las nadal przydaje się woda i podstawowa ochrona od słońca
- To dobra trasa na spokojne tempo - po drodze łatwo zatrzymać się przy widokach i drobnych detalach lasu
Dojazd: Początek wypada w Las Portelas przy drodze TF-436, niedaleko Mesón del Norte i przystanku autobusowego o tej samej nazwie. Samochód najłatwiej zostawić przy lokalnych ulicach w przysiółku. Bez auta da się tu dotrzeć autobusem TITSA linii 355, kursującym przez dolinę El Palmar w stronę Mascy i Buenavista del Norte.
Najlepszy czas: Najlepiej wypadają chłodniejsze miesiące oraz dni z lekkim zachmurzeniem, kiedy Monte del Agua pokazuje pełnię swojej wilgotnej strony. Po intensywniejszym deszczu las robi jeszcze mocniejsze wrażenie, ale na ścieżkach bywa wtedy bardziej ślisko.
To pętla dla osób, które wolą północne szlaki z charakterem od tras budowanych wokół jednego spektakularnego punktu. Las Portelas i Monte del Agua nie próbują niczego sprzedawać na siłę. Dają za to długą, równą wędrówkę przez jeden z najbardziej nastrojowych fragmentów Teno, z widokami na El Palmar, cieniem laurowego lasu i spokojnym finałem przy Bolico.
Redakcja „Poznaj Teneryfę”










