Ostatnia erupcja na Teneryfie nie wydarzyła się na Teide. W listopadzie 1909 roku otworzył się Chinyero, niewielki stożek na grzbiecie łączącym Teide z masywem Teno, a jego lawa zagroziła dolinie Santiago del Teide. Według miejscowej tradycji zatrzymała się tuż przed domami, gdy mieszkańcy wynieśli ku niej figurę Santísimo Cristo del Valle. Co roku w listopadzie procesja z tą figurą idzie do białej kapliczki El Calvario de los Baldíos, która stoi dziś przy szlaku kwitnących migdałowców.
Rezerwat obejmuje prawie 2400 ha na pograniczu Santiago del Teide, El Tanque i Garachico i mieści więcej niż jedną erupcję. Około 2,5 km na północ od Chinyero wznosi się Montaña Negra, z której w 1706 roku spłynęła lawa niszcząca port w Garachico. Między polami czarnej lawy rośnie sosna kanaryjska, a wokół Montaña Bilma migdałowce, które kwitną od końca stycznia do marca.
Zdjęcia powstały podczas siedmiu wędrówek w latach 2024-2026, od lutowego kwitnienia po sierpniowe owoce migdałowca. W sosnowym lesie trafił się nawet muflon, dzika owca sprowadzona na Teneryfę w 1971 roku dla myśliwych. Dziś ma status gatunku inwazyjnego, bo zjada rośliny endemiczne, także zagrożone, a coroczny odstrzał ma usunąć go z wyspy całkowicie.