Wystarczy kilka minut słońca po deszczu, żeby suche stoki nad Adeje wyglądały zupełnie inaczej. Tego popołudnia nad Barranco de las Torres pojawił się pełny łuk tęczy. Nad miastem wisiały jeszcze ciężkie chmury, ale niskie światło już rozjaśniało skały i fasady domów.

Tęcza zawisła nad stromym, kamienistym zboczem. Na jego krawędzi stoją pojedyncze domy i latarnia, a na skalnej grani rysują się sylwetki smoczych drzew. Pod nimi ciągnie się surowy teren, który jeszcze chwilę wcześniej wyglądał całkiem zwyczajnie. W takich momentach południe Teneryfy pokazuje inne oblicze niż to znane z bezchmurnych pocztówek.

W szerszym ujęciu widać już całe tło tej sceny - jasne chmury, ciemne grzbiety nad Adeje i zabudowę rozsypaną u podnóża gór. Tęcza zamyka się nad krajobrazem, który jest bardziej skalisty niż zielony, więc kolory tym mocniej odcinają się od ziemi i nieba. To krótki spektakl, który zwykle trwa tylko tyle, ile utrzyma się odpowiedni układ światła i wilgoci.

Zdjęcia powstały przy Calle Abinque, na skraju Barranco de las Torres w Adeje. To nie jest urządzony punkt widokowy, tylko fragment surowego terenu między zabudową a stokami, ale właśnie stąd dobrze widać kontrast między miastem, górami i szybko zmieniającą się pogodą. Bardziej codzienne oblicze tej części gminy pokazuje Agromercado de Adeje, a szerokie panoramy południowego Adeje wracają też w trasie Camino de la Virgen - La Caleta - Costa Adeje.
Redakcja „Poznaj Teneryfę”










