W pierwszych latach Eugenio Reverón Sierra sprzedawał całe swoje wino, ale gąsiory trzeba było nosić ręcznie, bo nie było jeszcze asfaltowych dróg. Dziś w tym samym miejscu, kilka kilometrów poniżej Vilaflor, przy osadzie La Escalona, działa Bodegas Reverón. Zamiast plaż i promenad są tu rzędy winorośli, dawna piwnica, nowa część produkcyjna i stół z czterema winami.
Historia opisana przez samą winnicę zaczyna się w 1947 roku. W starej piwnicy powstawało wtedy wino beczkowe, sprzedawane luzem w gąsiorach, i tak zostało przez prawie sześćdziesiąt lat. Przełom przyszedł w 2006 roku, gdy 89-letni Eugenio z taśmą mierniczą w ręku omawiał z synem Diego rozbudowę piwnicy. Powstawały w niej już pierwsze wina butelkowane, białe i czerwone, pod marką Finca Reverón z oznaczeniem pochodzenia Abona. Diego przekonał też ojca, żeby rodzinną ziemię obsadzić winoroślą i otworzyć gospodarstwo dla gości. Bez tej decyzji nie byłoby dziś ani etykiet Reverón, ani zwiedzania. Z projektu, który Eugenia trochę przerażał, wyrosła winnica, w której 12 z 17,1 ha zajmują uprawy ekologiczne.
Sama winorośl nie jest tu nowością - według gminy Vilaflor uprawę wprowadził Pedro Soler około 1531 roku.
Sala z piecem i pasiastymi obrusami
Wizyta zaczyna się w sali z drewnianym stropem, kamiennymi łukami i czarnym piecem. Stołów jest tu kilkanaście, każdy nakryty pasiastym obrusem, a ściany zajmują obrazy, kredensy i stojaki na butelki. To raczej rodzinne pamiątki zebrane przez lata niż wystrój dobrany pod turystów.

Między prasą a nowoczesnością
Na dziedzińcu stoi drewniana prasa koszowa. Obok leżą beczki i elementy dawnego wyposażenia, z których winnica prawdopodobnie korzystała, zanim przyszły nowe urządzenia.

Kilka kroków dalej, pod zadaszeniem, stoją stalowe zbiorniki. Winnica sama podkreśla to zestawienie. Dawny budynek piwnicy przebudowano tak, żeby nie stracił dawnego wyglądu, a w środku pracują nowe instalacje.

Obok działa sklepik. Na półkach stoją butelki Reverón, a przy nich słoiki i produkty, które według winnicy powstają w gospodarstwie, podobnie jak wino.

Cztery wina i deska przekąsek
Degustacja obejmuje cztery wina Reverón. Na białe winnica uprawia przede wszystkim listán blanco, na czerwone listán negro, tempranillo i cabernet sauvignon. Do kieliszków trafia deska z szynką, serem i miseczkami mojo oraz koszyk grzanek. Przewodnik opowiada po hiszpańsku i angielsku, a historię gospodarstwa uzupełniają filmy nakręcone w tej winnicy.
Piwnica po degustacji
Po degustacji przewodnik prowadzi grupę do piwnicy, od której wszystko się zaczęło. Wśród beczek leżą też nowsze, z wypalonym logo Reverón i rokiem 1947. Wina butelkowane są o prawie sześćdziesiąt lat młodsze od tej daty, ale winnica liczy swoją historię od pierwszego wina z beczki.
Piwnica wciąż jest w użyciu. Dawne sprzęty i gąsiory w oplocie dzielą w niej miejsce z kartonami wina.
Wielbłąd wśród winorośli
Na zewnątrz, między rzędami krzewów, stoi metalowy wielbłąd objuczony beczkami i koszami. Za nim, od północy, wznoszą się zbocza, którymi droga pnie się do Vilaflor.

W drugą stronę teren opada ku wybrzeżu. Ponad krzewami winorośli widać samotne góry i ocean, a przy dobrej widoczności na horyzoncie rysuje się sąsiednia wyspa.

Wino z piwnicy Eugenia nie musi już schodzić w dół w gąsiorach. Droga z wybrzeża jest dziś asfaltowa i to goście przyjeżdżają po nie na górę, a wizytę łatwo połączyć z wycieczką do Vilaflor. Zwiedzanie z degustacją rezerwuje się przez stronę winnicy.










