Tego odcinka wschodniego wybrzeża nie da się streścić jednym obrazem. Najpierw pojawia się szeroki, jasny łuk Playa de Las Teresitas, kilka minut od Santa Cruz de Tenerife. Chwilę później ta sama droga wciska się między ciemne stoki Anagi i prowadzi do Igueste de San Andrés. To osada wyglądająca tak, jakby kończył się tam nie tylko asfalt, ale i miejski rytm stolicy.
Złoty wyjątek pod Anagą
Las Teresitas jest jednym z tych miejsc, które na Teneryfie od razu wyglądają inaczej niż reszta wybrzeża. Zamiast czarnego piasku typowego dla wulkanicznej wyspy jest tu jasna, sztucznie usypana plaża. Powstała w 1973 roku z piasku przywiezionego z Sahary, którym pokryto wcześniej przygotowany brzeg. Z poziomu piasku nie widać jeszcze całej skali tego kontrastu. Pierwszy kadr pokazuje jednak najważniejsze elementy: rząd palm, spokojną zatokę i strome zbocza Anagi schodzące niemal do wody.

Plaża ma około 1,3 kilometra długości i jest osłonięta długim falochronem, dlatego woda zwykle wygląda tu łagodniej niż na bardziej otwartych odcinkach wybrzeża. To właśnie stąd bierze się jej rodzinny charakter. Ma też pełne zaplecze plażowe, które dokładniej opisuje osobny wpis Playa de Las Teresitas.

Jeszcze lepiej widać to z góry, z punktu widokowego przy drodze do Igueste. Stąd Las Teresitas przestaje być tylko miejską plażą. Zaczyna wyglądać jak starannie wpisana w krajobraz zatoka: jasny pas piasku zamknięty falochronem, białe zabudowania San Andrés i ciemna ściana gór za plecami plażowiczów. Dopiero połączenie jej z dalszą drogą pokazuje jednak, jak szybko zmienia się tutaj sceneria.

Za zakrętem zaczyna się inna Anaga
Od tego punktu droga do Igueste od razu traci plażowy charakter. Asfalt przykleja się do zbocza, a widok otwiera się na poszarpaną linię brzegu, małe zatoki i rozrzucone na stoku domy. To nadal administracyjnie dzielnica Anaga w obrębie Santa Cruz, ale krajobraz nie ma już nic wspólnego z miejskim przedmieściem.

Po drodze odchodzi zjazd do Playa de las Gaviotas. To zupełnie inna plaża niż Las Teresitas: krótka, około 250-metrowa, z drobnym czarnym piaskiem i położona tuż pod klifem masywu Anaga. Oficjalny opis WebTenerife podkreśla jej bardziej odosobniony charakter, dojazd samochodem oraz bliskość stolicy mimo wrażenia pełnego odcięcia od miasta.

Ta różnica dobrze ustawia dalszą część wycieczki. Las Teresitas jest szeroka, oswojona i miejska. Za Las Gaviotas droga coraz mocniej wciska się w dolinę. Prowadzi do miejsca spokojniejszego, ciaśniej zabudowanego i bardziej związanego z dawnym rytmem Anagi niż z plażowym zapleczem Santa Cruz.
Igueste na końcu doliny
Igueste de San Andrés leży na końcu doliny, w południowej części masywu Anaga, i administracyjnie należy do Santa Cruz de Tenerife. W praktyce sprawia wrażenie osobnego świata. Domy nie rozlewają się szeroko po terenie. Wspinają się po zboczu i dopasowują do każdego skrawka mniej stromego gruntu.

Centrum miejscowości skupia się wokół Plaza de San Pedro. Stoi tu kościół San Pedro Apóstol, a od placu odchodzą strome uliczki i schody, które od razu ustawiają tempo spaceru. To nie jest miejsce na szybkie przejście od jednego punktu do drugiego. Lepiej wypada krótki, powolny spacer. W pamięci zostaje wtedy nie tyle pojedynczy zabytek, ile cały układ wsi i to, jak blisko siebie są tutaj tarasy, domy i ocean.

W wyższych partiach wioski najlepiej widać, że Igueste wyrasta z doliny uprawnej, a nie z planu urbanistycznego. Między domami zachowały się tarasy i ogrody. Według opisu miejscowości rosną tu między innymi mango, awokado i papaje. Z daleka daje to wrażenie zielonej mozaiki, która łagodzi surowość zboczy.

Tuż obok kościoła pojawia się detal, który łatwo przeoczyć, jeśli patrzy się tylko na widoki. Stopnie schodów ozdobiono nazwiskami kanaryjskich pisarzy i poetów. Zamiast długiej tablicy pamiątkowej jest literacki ślad wpisany w codzienną trasę mieszkańców - bardziej dyskretny niż pomnik, ale przez to lepiej pasujący do skali tej miejscowości.

Igueste ma też własne kąpieliska przy kamienistym brzegu. Wikipedia wymienia kilka lokalnych miejsc do wejścia do wody, a zdjęcia pokazują odcinek bardziej surowy niż plaże przy San Andrés. Nie ma tu szerokiego piasku ani palmowego pasa cienia. Jest za to spokój, ciemne kamienie i poczucie, że ocean wraca do swojej mniej wygładzonej wersji.

Z placu przy kościele zaczyna się też oznakowany szlak PR-TF 5.1 do El Semáforo, któremu poświęcony jest osobny wpis Igueste - El Semáforo - Igueste. To ważne, bo widoki z ostatnich zdjęć nie biorą się z przypadkowego podejścia między domami, tylko z drogi prowadzącej ku dawnemu Semáforo de Anaga. Już po kilku minutach nad wsią otwiera się panorama na dolinę, ocean i zbocza opadające ku wodzie.

Przy dobrej widoczności ten widok sięga jeszcze dalej. Z podejścia nad Igueste potrafi pokazać się także Teide, mimo że między doliną a szczytem leży cała strefa metropolitalna Santa Cruz i La Laguny. To dobre domknięcie całej trasy. Zaczyna się od najbardziej oswojonej plaży tej części wyspy, a kończy spojrzeniem, w którym Anaga, ocean i daleki stożek Teide mieszczą się w jednym kadrze. Do Igueste dociera też autobus TITSA linii 945, więc ten kraniec doliny da się połączyć z transportem zbiorowym opisanym we wpisie Komunikacja zbiorowa - TITSA.

Dzięki temu zestawieniu Las Teresitas i Igueste nie konkurują ze sobą, tylko dobrze się uzupełniają. Jedno miejsce pokazuje uporządkowane, miejskie oblicze wybrzeża pod Anagą. Drugie odsłania jego bardziej surowy i spokojny koniec, gdzie droga, szlak i kamienisty brzeg nadal wyznaczają rytm dnia mocniej niż plażowa infrastruktura.
Redakcja „Poznaj Teneryfę”









